Przekleństwo mężczyzn – PORNOGRAFIA

Pornografia – (od gr. γραφός, graphos „piszący”; πόρνη, porne „nierządnica”; pornográphos „piszący o nierządnicach”) – w literaturze, filmie i innych mediach wizerunek osób lub przedmiotów o cechach jednoznacznie seksualnych utworzony z zamiarem wywołania pobudzenia seksualnego lub podniecenia u osób oglądających.

Zdaniem znanego psychologa profesora Uniwersytetu Stanforda Philipa Zimbardo, za współczesny kryzys męskości odpowiadają oglądanie właśnie pornografii i uzależnienie od gier komputerowych[i]. Na czym polega ten kryzys męskości? Mężczyźni są gorzej wykształceni niż ich ojcowie 40 lat temu, często rezygnują z pracy, długo nie są samodzielni i mieszkają u rodziców. Co więcej, często mają trudności w relacjach z kobietami, w budowaniu więzi, i często ograniczają się tylko do męskiego towarzystwa w którym nie ma oczekiwań od siebie nawzajem. Profesor uważa, że im bardziej prowokujące i realistyczne są gry i porno, tym młodzi mężczyźnie stają się bardziej egocentryczni i pogrążeni we własnym świecie. Przez pornografię wielu mężczyzn ulega kompleksowi „ladacznicy i madonny”, czyli miłości bez seksu i seksu bez miłości. Coraz częściej pragną oni wartościowej kobiety na żonę i dziwki na kochankę, więc kiedy w prawdziwym życiu spotykają kobietę, która jest dobra i seksowna, są skonfundowani i często ją odpychają.

Jak wygląda sytuacja z pornografią w Polsce? Badania przeprowadzone na prawie 6500 studentach z Polsce na przełomie lat 2017/2018 pokazały, że około 80 proc. z nich ma kontakt z pornografią[ii]. Codzienne zaangażowanych w pornografię jest prawie 11 proc. Zaś ponad 15 proc. studentów uważa się za uzależnionych od pornografii. Poza tym wśród 18-latków 79 proc. chłopców i 62 proc. dziewcząt uważa, że regularne oglądanie pornografii jest zachowaniem typowym dla nich. Pandemia Covida znacznie pogłębiła tą sytuację. Statystyki z pierwszej fali pandemii pokazały, że słupki oglądalności portali pornograficznych szybowały w górę. To były wzrosty o nawet 80 proc. Przy czym zauważono, że ten ruch był również generowany przez kobiety, które często po raz pierwszy zaczęły korzystać z serwisów pornograficznych.

Jak wygląda sytuacja wśród chrześcijan? Przykładowe badania przeprowadzone w USA już dziesięć lat temu – szokują[iii]. W grupie wiekowej 18 – 30 lat, aż 77 proc. mężczyzn przynajmniej raz w miesiącu oglądało materiały pornograficzne. Aż 36 proc. robiło to każdego dnia. Zaś 32 proc. przyznawało, że jest uzależnionych od pornografii. W grupie wiekowej 31 – 49 lat, podobnie 77 proc. mężczyzn oglądało materiały pornograficzne i to w czasie pracy w ciągu ostatnich trzech miesięcy, 64 proc. oglądało takie materiały każdego miesiąca. Zaś 18 proc. uważało, że jest od pornografii uzależnionych. Jeśli chodzi o żonatych mężczyzn, to 55 proc. z nich co miesiąc oglądało pornografię. Co więcej aż 35 proc. z nich zdradziło przynajmniej raz swoją żonę. Inne badania, ankieta przeprowadzona przez Barna Group[iv] pokazuje, że ​​68 procent chrześcijańskich mężczyzn i 50 procent pastorów regularnie ogląda pornografię. Czyż te dane nie ukazują tragicznego stanu Kościoła? Co można powiedzieć? Może to, że: „Czas bowiem, aby sąd się rozpoczął od domu Bożego” (1 Piotra 4,17). Obawiam się, że w Polsce sytuacja wygląda podobnie…

Oczywiście oglądanie pornografii prowadzi do uzależnienia. Jak to się dzieje? Prawdopodobnie wszyscy słyszeliśmy o dopaminie. Dopamina to jeden z najważniejszych neuroprzekaźników w naszym organizmie. Jest zaangażowana w działanie tzw. systemu nagrody. Polega on na tym, że aktywność neuronów dopaminowych wzrasta, gdy oczekujemy na zdarzenie sprawiające nam przyjemność – np. rozrywkę, zakupy, dobre jedzenie, seks, hazard, gry komputerowe, pornografię itd. Poziom dopaminy wzrasta, powodując szybszy przepływ krwi, wzrost tętna i uczucie szczęścia oraz euforii. Dopamina odgrywa kluczową rolę w procesie powstawania uzależnień. Zaangażowanie w pornografię pobudza mózg ponad miarę. Te ponadstandardowe skoki dopaminy stanowią też punkt wyjścia dla procesu uszkodzenia mózgu. Mózg z czasem zaczyna się degenerować poprzez zmniejszenie ilości komórek nerwowych. Konsekwencją tego jest kompulsja w płatach czołowych mózgu, czyli powstanie przymusu działania w kierunku zdobycia nagrody. Powoduje to w efekcie potrzebę coraz silniejszych stymulacji do działania (np. oglądanie pornografii połączone z masturbacją), które ma doprowadzić do odczucia przyjemności. Z czasem są potrzebne coraz silniejsze bodźce. Prowadzi to do zachowań seksualnych przekraczającym wszelkie dotychczas uznane normy obyczajowe czy też prawne. Stąd współcześnie mamy wzrost nie tylko homoseksualizmu ale i wszelkich innych zboczeń seksualnych w tym pedofilii.

Zmiany w płatach czołowych powodują dodatkowo upośledzenie dotyczące systemu podejmowania decyzji, przewidywania konsekwencji swojego działania oraz przewidywania niebezpieczeństw. Innym efektem zmian jest redukcja empatii, spadek zdolności do obdarzania zaufaniem innych, wzrost poczucia winy, ale też nawet pogorszenie koordynacji ruchowej.  

Innym czynnikiem wpływającym na popychanie współczesnych mężczyzn w kierunku pornografii są rewolucyjne przemiany kulturowe. Sfeminizowane szkolnictwo oraz coraz częściej niszczona struktura rodzinna, prowadzi do tego, że obecne pokolenie mężczyzn, w sporej mierze wychowywało się i wychowuje bez męskiego wzorca w domu i w szkole. Tak więc w obecnym czasie mężczyźni żyją w rozdarciu między wizją „dobrego”, „łagodnego” i „grzecznego” sfeminizowanego męskiego osobnika, jaką serwują im kultura, psychologia, media i często mama, a tradycyjną rolą, jaką nadal wymaga od nich życie i też bardzo często oczekują kobiety. To rozdarcie w wizjach jest przyczyną zagubienia, bo niepowodzenia z kobietami często spowodowane właśnie sprzecznymi sygnałami popychają ich w takie rzeczy, jak pornografia. Braku pewności siebie dodają mężczyznom także zmiany na rynku pracy – wiele zawodów typowo męskich stało się dostępne dla kobiet. W każdym bądź razie mężczyźni odczuwają, że znaleźli się w błędnym kręgu z którego nie widać wyjścia. Zmiany kulturowe popychają ich do ucieczki w wirtualny świat porno-seksu. Wirtualny świat porno czyni ich zaś niezdolnymi do zaspokojenia potrzeb kobiet i zarazem niezdolnymi do życia we współczesnym świecie z mocno sfeminizowaną kulturą.

Oczywiście istnieje możliwość wyjścia z tego kręgu. Według terapii uzależnień kluczową sprawą jest wola zmiany. Za wolą musi zaś stać właściwa i dostatecznie silna motywacja. Według mnie nie ma bardziej właściwej i silnej niż ta pochodząca od Tego, Który nas stworzył i określił nasze role w świecie, społeczeństwie i rodzinie. Który też podał jasne prawdy, jak chociażby: „Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa”. Dopiero w całkowitym oddaniu się Jemu staje się możliwe wyrywanie ze skażenia – które jest udziałem nas żyjących w tym świecie.

Ale rozważmy to po kolei. Niektórzy uważają, że Słowo Boże nie wypowiada się bezpośrednio o pornografii… Jednak wypowiedzi, które znajdujemy w nim są wystarczająco jasne. W Nowym Testamencie spotykamy takie słowo gr. πορνεία [porneia], które tłumaczy się jako: rozpusta, rozwiązłość, cudzołóstwo, prostytucja, wszeteczeństwo. To słowo więc w zupełności oddaje to, czym w istocie swej jest pornografia. Tak, pornografia jest rozpustą, rozwiązłością, cudzołóstwem, prostytucją i wszeteczeństwem. Dlaczego? Dlatego, że jest to zaproszenie prostytutki (kobiety sprzedającej swoje ciało) do relacji seksu.

Pan Jezus powiedział: „Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa. Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła” (Mt 5,28-29).

Podobnie Paweł apostoł ostrzega nas w swoich listach:

„Jest zaś rzeczą wiadomą, jakie uczynki rodzą się z ciała: nierząd [porneia], nieczystość, wyuzdanie (…) Co do nich zapowiadam wam, jak to już zapowiedziałem: ci, którzy się takich rzeczy dopuszczają, królestwa Bożego nie odziedziczą” (Gal 5,19.21).

„Strzeżcie się rozpusty [porneian]; wszelki grzech popełniony przez człowieka jest na zewnątrz ciała; kto zaś grzeszy rozpustą [porneuōn], przeciwko własnemu ciału grzeszy. Czyż nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, który w was jest, a którego macie od Boga, i że już nie należycie do samych siebie?” (1 Kor 6,18-19).

„O nierządzie [porneia] zaś i wszelkiej nieczystości albo chciwości niechaj nawet mowy nie będzie wśród was, jak przystoi świętym, ani o tym, co haniebne, ani o niedorzecznym gadaniu lub nieprzyzwoitych żartach, bo to wszystko jest niestosowne. Raczej winno być wdzięczne usposobienie. O tym bowiem bądźcie przekonani, że żaden rozpustnik [pornos] ani nieczysty, ani chciwiec – to jest bałwochwalca – nie ma dziedzictwa w królestwie Chrystusa i Boga” (Ef 5,3-5).

Wszystkie te fragmenty ze Słowa Bożego są skierowane do osób w Kościele. Paweł pisał swoje listy do wierzących. Jeśli należymy do Chrystusa, to Bóg przez swego Ducha mieszka w nas. Nasze ciało należy do Boga – jest Jego świątynią. Jeśli nierząd nad nami zapanował – to jest pytanie o to, do kogo należymy? Czy naprawdę należymy do Boga – Jezusa Chrystusa? Bóg mówi wyraźnie w swoim Słowie: pornos – „nie ma dziedzictwa w królestwie Chrystusa i Boga”! To jest sprawa życia i śmierci, śmierci wiecznej…

Drodzy, jeśli ktoś z was zauważył, że żyje w grzechu, że porno wpływa na jego życie, nigdy nie jest za późno na wyjście z uzależnienia. Dopóki żyjemy na tym świecie – mamy tą możliwość… Jak mówi Bóg: „Jest bowiem powiedziane: Dziś, jeśli głos Jego usłyszycie, nie zatwardzajcie serc waszych jak w buncie!” (Hbr 3,15).

Oczywiście są różnego rodzaju terapie… i może powinieneś skorzystać… To, co ważne jednak, to pamiętaj, że walka duchowa odbywa się w twoim umyśle. Tutaj jest miejsce wojny. Szatan będzie chciał cię zniewolić (uczynić swoim niewolnikiem) pożądliwościami wszelkiego rodzaju. Zaufanie Bogu prowadzi do uwolnienia… Oto kilka rad/zasad, które mogą pomóc uwolnić się od tego uzależnienia i wrócić do czystości i więzi z Bogiem.

1.Przyznaj się przed Bogiem, że żyjesz w grzechu uzależnienia… że pozwoliłeś , aby zapanował nad tobą. „Jeżeli wyznajemy nasze grzechy, [Bóg] jako wierny i sprawiedliwy odpuści je nam i oczyści nas z wszelkiej nieprawości” (1 Jana 1,9).

2.Zwróć się do Boga – wróć do Boga oddając Mu się całkowicie we władanie. Nie możesz oczekiwać, że Bóg uwolni cię w jednym obszarze, jeśli coś skrywasz w innym. Nie oznacza to, że musisz być doskonały w innych dziedzinach, ale oznacza, że oddajesz Bogu wszystko; twój czas, twoje pieniądze, twoje ciało, twoją pracę, twoja przyszłość, twoje małżeństwo – wszystko. Być może słyszeliście o „zasadzie szczeliny”. Szczelina skalna – to ogólna nazwa wszelkiego rodzaju rozwartych pęknięć w skałach o szerokości od ułamka milimetra do kilku metrów. Jeśli dostaje się woda, to z czasem, gdy przychodzi zima – woda zamarza i rozsadza skałę. Nawet mała szczelina doprowadza do rozsadzenia skały. Jeśli więc pozostawimy dla siebie szczelinę, pozwolimy sobie na szczelinę w naszym życiu, to szatan to wykorzysta. Będzie nas kusił i wykorzystując tą małą szczelinę postara się doprowadzić do tragedii, do zniszczenia naszego życia.

3. Poproś o pomoc wspólnotę wierzących – Kościół. Grzech zwykle kwitnie w ciemności… i w samotności, z dala od wspólnoty wierzących… Pomocą może być wyjawienie grzechu, wyznanie grzechu zaufanemu bratu i poproszenie go o modlitwę i towarzyszenie w wyjściu, w uwolnieniu… Paweł zachęca nas: „Jeden drugiego brzemiona noście i tak wypełniajcie prawo Chrystusowe” (Gal 6,2). Ta zachęta występuje w kontekście grzechu. Podejmijmy odpowiedzialność nie poprzez potępienie, ale poprzez przejście z bratem i modlitwę (może post) w wydostawaniu się z grzechu. Po to jest wspólnota – Kościół. Jesteśmy powiązani więzami miłości – w miłości pomagajmy jeden drugiemu. Przy tym wiedz, że jeśli żyjesz w grzechu, to cierpi twoja rodzina i cierpi też Kościół. Grzech wpływa na otoczenie w którym żyjesz i ma konsekwencje na twoje otoczenie. Wspomnijmy historię Akana: „1 Izraelici dopuścili się przestępstwa na rzeczach obłożonych klątwą. Akan, syn Karmiego, syna Zabdiego, syna Zeracha z pokolenia Judy, przywłaszczył sobie coś z dobra obłożonego klątwą, dlatego zapłonął gniew Pana przeciw synom Izraela.(…) Mieszkańcy Aj zabili z nich około trzydziestu sześciu ludzi ścigając ich od bramy aż do Szebarim i bijąc ich na stoku góry. Przeraziło się serce ludu i stało się jak woda.” (Joz 7,1.5). Dopóki Izraelicie nie odkryli grzechu i nie wrócili do Boga cały Izrael cierpiał… A po wyjawieniu grzechu rodzina Akana poniosła straszne konsekwencje. Podobnie sądzę, że rodzina cierpi i cały Kościół cierpi, całe Ciało cierpi z powodu grzechu jednego członka, nawet jeśli grzech jest ukryty. Bo jest tak: „Tak więc, gdy cierpi jeden członek, współcierpią wszystkie inne członki; podobnie gdy jednemu członkowi okazywane jest poszanowanie, współweselą się wszystkie członki” (1 Kor 12,26).

4.Opracuj i stosuj sposoby ucieczki… Uciekaj przed grzechem… Zauważ w jakich sytuacjach jesteś podatny na grzech i uciekaj od sytuacji… Nie walcz, ale uciekaj (wyłącz komputer, telewizor – albo nawet zrezygnuj z niego, wyrzuć, spal książkę…). Nie zostawaj sam z komputerem w nocy… Twój mózg wypracował mocniejsze lub słabsze drogi nagrody – prowadzące do grzechu… Głupota jest wystawiać się na pokusę… O Józefie, którego bracia sprzedali czytamy: „Pewnego dnia, gdy wszedł do domu, aby spełniać swe obowiązki, i nikogo z domowników tam nie było, uchwyciła go ona za płaszcz i powiedziała: «Połóż się ze mną!» Lecz on [wyrwał się], zostawił płaszcz w jej ręku i wybiegł na dwór” (Rdz 39,18). Uciekaj, uciekaj od grzechu… Grzech zaatakował Józefa, bo nikogo w domu nie było… Uciekaj od sytuacji prowadzących do grzechu! Pamiętacie: „Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła” (Mt 5,29). Więc – uciekaj!

Na koniec pamiętajmy, że żyjemy w czasach szerzącej się rozpusty… Niedawno wyczytałem, że: «Rzecznik Praw Pacjenta zaapelował do Minister Edukacji Narodowej o wprowadzenie nowego przedmiotu. W ramach „Wiedzy o zdrowiu” uczniowie klas 1-3 szkół podstawowych mieliby uczyć się także „szacunku dla osób LGBT i ich seksualności”». Tak więc, nie tylko my, ale nasze dzieci i wnuki będą narażone w świecie na coraz to większą niemoralność. A tragedią będzie także, że pojawią się (już są) wśród nas fałszywi nauczyciele i „wielu pójdzie za ich rozpustą, przez nich zaś droga prawdy będzie obrzucona bluźnierstwami” (2 Piotra 2,2). Drodzy pamiętajcie słowa Jana: „Oni są ze świata, dlatego mówią tak, jak [mówi] świat, a świat ich słucha. My jesteśmy z Boga. Ten, który zna Boga, słucha nas. Kto nie jest z Boga, nas nie słucha. W ten sposób poznajemy ducha prawdy i ducha fałszu” (1 Jana 4,5-6).

Bracia i Siostry, trwajcie w Panu Jezusie Chrystusie!

Pastor Robert Boryczka


[i] Philip Zimbardo, Nikita Coulombe, Gdzie ci mężczyźni? Wydawnictwo Naukowe PWN, 2015

[ii] https://naukawpolsce.pl/aktualnosci/news%2C77818%2Cbadania-80-proc-polskich-studentow-ma-kontakt-z-pornografia.html

[iii] https://www.fronda.pl/a/chrzescijanscy-mezczyzni-powszechnie-ogladaja-porno,42554.html

[iv] https://blog.soulrefiner.com/why-68-percent-of-christian-men-watch-porn

Scroll to top