Władcy tego świata i MIASTO

Mieliśmy w Polsce wybory… no i jest po wyborach. Partie i ludzie walczą przede wszystkim o władzę. Wyraźnie widać, że program czy troska o ludzi zeszły na któreś tam, dalekie miejsce… Liczy się tylko władza. Dlaczego władza? Może dlatego, że wtedy ludzie mają poczucie panowania nie tylko nad swoim życiem, ale też nad życiem innych. Tak się niestety rozumie władzę. Władza często od czasów najdawniejszych, aż po dzisiejsze stara się onieśmielić poddanych, i często aby pokazać swą wspaniałość i potęgę stara się zbudować miasto. Czy i w Polsce pojawi się wspaniałe MIASTO?

A historia pokazuje, że MIASTO – zaczynając od pierwszego zbudowanego przez ludzi miasta było symbolem buntu przeciw Bogu. „Chodźcie, zbudujemy sobie miasto i wieżę, której wierzchołek będzie sięgał nieba, i w ten sposób zdobędziemy sobie imię, abyśmy się nie rozproszyli po całej ziemi” (Rdz 11,4) – czytamy w Biblii. To pierwsze miasto zrodziło się z pychy i buntu człowieka wobec Boga, wobec Jego woli. Po potopie Bóg powiedział do ludzi: „Wy zaś bądźcie płodni i mnóżcie się; zaludniajcie ziemię i miejcie nad nią władzę” (Rdz 9,7). Oni zaś w buncie chcieli pozostać na miejscu a nie rozchodzić się po całej ziemi. Miasto zrodziło się z pychy i zarozumiałości, bo wierzchołek jego wieży miał „sięgać nieba”. Ludzie niezależnie od Boga chcieli zjednoczyć się i okazać swoją potęgę Bogu. Niektórzy nawet uważają, że chcieli zapanować nad światem i udowodnić, że mogą być potężniejsi od Boga. Wieża i miasto nie zostały dokończone i otrzymało nazwę Babel (Rdz 11,8-9).

Starożytne MIASTO

Minęło zapewnie wiele lat, tysiącleci (?) od budowy tego pierwszego miasta. Pierwsza wzmianka o Babilonie (z akadyskiego Bāb-ilim „brama boga”) pochodzi z czasów panowania Szar-kali-szarri, króla Akadu z XXIII w. p.n.e. A ten Babilon, który współcześnie jest najbardziej znany został odbudowany z przepychem przez Nabuchodonozora II. Panował on w latach 604–562 p.n.e.  Jego rządy były okresem hegemonii państwa chaldejskiego na Bliskim Wschodzie.

Babilon za jego czasów został otoczony murem o długości 16 km (inni podają 18 km). Dla porównania cesarski Rzym miał długość murów tylko 10 km. Miasto miało najpotężniejszy starożytny system obronny w. Otaczał je podwójny mur Imgur Bel („Bel był łaskawy”) i Nimitti Bel („Wzniesiony dla Bela”), każdy o grubości ok. 8 metrów. Mury były wzmocnione regularnie rozmieszczonymi wieżami.

Brama Isztar (rekonstrukcja)

Stary Babilon leżał tylko na prawym brzegu Eufratu, lecz Nabuchodonozor rozbudował go i na lewy brzeg. Łączył te dwie części zbudowany jeszcze przez ojca Nabuchodonozora most. A zaczasów Nabuchodonozora pod Eufratem przekopano 120 m długości tunel. Było to prawdziwe arcydzieło ówczesnych budowniczych. Dwa bulwary i 24 szerokich,przecinających się pod katem prostym ulic dzieliło miasto na wiele prostokątów. Ulice i bramy miasta nosiły nazwy babilońskich bogów. Poza tym w każdym zagłębieniu murów można było spotkać kapliczkę lub ołtarzyk poświęcony jakiemuś bóstwu.

Oczywiście była tam świątynia Marduka – Etemenanki („Fundament nieba i ziemi”) odbudowana przez Nabuchodonozora. Marduk był naczelnym bogiem całej Mezopotamii. Kojarzy się go przede wszystkim z takimi dziedzinami, jak magia, mądrość, woda i sądownictwo. Nazwano go królem wszystkich bogów i stworzycielem świata. Babilończycy byli przekonani o wielkiej potędze magii. By uchronić się przed działaniem złych mocy, stosowali cały szereg zabiegów i elementów – takich jak talizmany, amulety, zaklęcia, egzorcyzmy itp. Życie mieszkańców Babilonu nasycone było magią.

Ogrody Semiramidy (obraz)

Miasto było najbardziej umocnione od północy. Z tej strony można było wejść do miasta przez bramę Isztar bronioną przez znajdującą się obok podwójną cytadelę. Za bramą znajdował się przylegający do fortyfikacji pałac królewski i  nieco dalej – wiszące ogrody (Semiramidy) zaliczane potem przez Greków do 7 cudów świata.

W księdze proroka Daniela czytamy o potędze, bucie, zarozumiałości władców Babilonu, szczególnie Nabuchodonozora. Nabuchodonozor był tym, który zniszczył świątynię, Jerozolimę i uprowadził lud Boży do niewoli.

Czytamy też, że ten król w kilku sytuacjach przyznaje najwyższy autorytet i władzę Bogu Izraela: „Jego królestwo jest wiecznym królestwem, a panowanie Jego przez wszystkie pokolenia”  (Dn 3,33), oraz „uwielbiałem i wychwalałem Żyjącego na wieki, bo Jego władza jest władzą wieczną, panowanie Jego przez wszystkie pokolenia” (Dn 4,31). Jednak jego potomkowie posunęli się do świętokradztwa… Dlatego też miasto zostało zdobyte przez perskiego władcę Cyrusa II w 539 p.n.e. Od tego momentu traciło na znaczeniu. W Babilonie zmarł w 323 roku p.n.e. Aleksander Wielki, który zamierzał uczynić je stolicą swojego imperium. Po śmierci Aleksandra upadek przyspieszył w wyniku wojen i deportacji ludności.  Ostateczny upadek miasta dokonał się za czasów panowania Partów w III wieku n.e.  

W Biblii od początku do końca Babilon jest symbolem miasta wrogiego Bogu i jest skazany na zagładę: „A inny anioł, drugi, przyszedł w ślad mówiąc: «Upadł, upadł wielki Babilon, co winem zapalczywości swego nierządu napoił wszystkie narody!»” (Obj 14,8); „I wspomniał Bóg na Wielki Babilon, by mu dać kielich wina – gniewu zapalczywości swej” (Obj 16,19); „Wielki Babilon. Macierz nierządnic i obrzydliwości ziemi” (Obj 17,5); „Biada, biada, wielka stolico, Babilonie, stolico potężna! Bo w jednej godzinie sąd na ciebie przyszedł! (Obj 18,9).

Pewne współczesne MIASTO

Pjongjang – stolica Korei Północnej i miejsce zamieszkania elity tego kraju. Jest głównym ośrodkiem gospodarczym kraju, z dobrze rozwiniętym przemysłem (maszynowym, środków transportu, chemicznym i petrochemicznym, włókienniczym, materiałów budowlanych, porcelanowym i spożywczym). Znajduje się tu największa w Korei przędzalnia bawełny, rafineria, do której ropa dostarczana jest z pobliskiego portu Namp’o, elektrownia cieplna i jądrowa. W pobliskim Kangsŏ wydobywana jest ruda żelaza i funkcjonuje huta żelaza. Zostało zbudowane współcześnie według planu Kim Ir Sena jako modelowe miasto.

Ulica w Korei (zdjęcie autora)

Miasto jest dość dobrze skomunikowane. Posiada autobusy, trolejbusy i tramwaje. Samochody są tu rzadkością – na tysiąc obywateli przypadają 2 pojazdy należące do wybranej elity. Znajduje się tutaj też bardzo głębokie metro z pięknymi rewolucyjnymi malowidłami na stacjach. Są też wieżowce. Jednak przyglądając się z bliska można zauważyć brak szyb, a okna zasłonięte folią. W nocy brak świateł. Ludzie pojawiają się wcześnie rano chodząc do pracy, a najczęściej korzystając z rowerów. W rzeczywistości wszystko okazuje się wielkim oszustwem. Co prawda w tym mieście żyje się lepiej niż w reszcie kraju, ale i tak jest tu wielka bieda…

Propagandowy obraz (https://koryostudio.com/exhibitions/)

Na tej propagandowej ilustracji widzimy budowę jakieś potężnej konstrukcji w Pjongjangu.  Ci pracujący ludzie wyglądają na młodych i cieszących się chwilą. Romantyzm i idealizm jest w centrum obrazu. Punkt skupienia jest na przystojnym spawaczu, który jest podziwiany przez kolegów i młodą pracownicę – zobaczcie na jej zalotne spojrzenie. Ta kobieta inaczej ubrana, z czerwona opaską na rękawie ma napis „Ekonomiczna propaganda”, zachęca pracujących do wysiłku i wydajniejszej pracy, czytając, śpiewając, wykrzykując rewolucyjne wiersze i hasła. Wieża Idei Dżucze w dalekim tle – przedstawia ideologię Dżucze, ideologię niezależności i samowystarczalności.

W 2016 raku miałem okazję być w Pjogjangu i w kilku miejscach Korei. Widziałem biedę, inwigilacje, smutek. Widziałem budowę i słyszałem artystów motywujących do wydajniejszej pracy na budowie. Widziałem paradne przemarsze po mieście ze śpiewem i flagami – dorosłych przed pracą, a dzieci przed szkołą. Na polach widziałem orkę wołami… Widziałem też piękną świątynię, a w niej mumie poprzednich władców/bogów. Pomimo umówienia się z polskim konsulem nie pozwolono mi na spotkanie z nim. Kontrolowano bagaż, komórkę, aparat fotograficzny. Zabroniono rozmawiać z ludźmi na ulicy. Zresztą nigdzie sam nie mogłem się ruszyć. Przed wjazdem do Korei uprzedzono nas, aby nie mieć z sobą Biblii. Szkolono jak trzymać gazetę ze zdjęciem wodza, aby nie zostać oskarżonym o brak szacunku i nie znaleźć się w więzieniu…

W Korei Północnej nie ma wolności wyznania ani przekonań.  Reżim bacznie przygląda się wszystkim obywatelom.  Ze względu na surowe prawo zakazujące praktykowania religii większość koreańskich chrześcijan nie ujawnia się, gdyż całym rodzinom grozi za to deportacja do obozów pracy lub śmierć na miejscu zatrzymania. Spotykanie się z innymi chrześcijanami jest więc prawie niemożliwe, a jeśli chrześcijanie decydują się podjąć to ryzyko, robią to w największej tajemnicy. Dzieci zachęcane są przez nauczycieli do donoszenia na rodziców. „Kult przywódców stawał się z biegiem lat coraz ważniejszy, a wraz z nieustanną indoktrynacją coraz ważniejsze stawały się także ostrzeżenia przed „przesądami” i religiami”.

MIASTO przyszłości

The Line (projekt)

A współczesna elita tego świata planuje wspaniałe kolejne miasto. W Arabii Saudyjskiej rozpoczęto w październiku 2021 roku budowę linearnego miasta The Line. To linearne, długie na 170 km, szerokie na 200 metrów i wysokie na pół kilometra miasto ma połączyć wybrzeże Morza Czerwonego ze środkową Arabią Saudyjską. Miasto ma pomieścić dziewięć milionów mieszkańców. Ma to być idealne miasto do życia. Będzie bez samochodów, pełne zieleni, z równym dostępem do kultury i idealnie działającymi usługami publicznymi. Do wszystkich niezbędnych miejsc, takich jak szkoła, praca czy miejsca kultury, można będzie dojść na piechotę w ciągu kilku minut. Poza tym dla chcących udać się gdzieś dalej dostępna będzie superszybka kolej, pędząca z prędkością ponad 500 km/h. To ma zagwarantować przejazd z jednego końca miasta na drugi w około 20 minut. Zewnętrzna lustrzana fasada miasta ma sprawić, że całość wtopi się w otoczenie.

The Line (projekt)

Miasto The Line, to tylko pierwsza część większego projektu – większego miasta Neom, w którym ma docelowo zamieszkać 100 milionów ludzi stanowiących elitę całego świata. Nazwa Neom pochodzi od dwóch wyrazów – łacińskiego „neo” oznaczającego „nowy” i arabskiego „mostaqbal” znaczącego „przyszłość”. Neom swoją powierzchnią ma być zbliżony do Belgii, co da mu miano największego miasta świata.

Czy to miasto, tak jak inne przed nim też doprowadzi do prześladowań ludu Bożego? Czytając Biblie raczej nie ma wątpliwości, że tak…

Inne MIASTO – miasto Boga

Tak to ludzie od wieków budują miasta. Pragną żyć w miastach, bo zwykle lepiej żyje się w mieście. Lecz miasto ludzkie często okazuje się pułapką bezbożności (nawet Jerozolima taka się stała w czasach biblijnych). Pan Bóg zaś przygotowuje dla swoich ludzi inne miasto… Miasto jako dar od Niego, nie ludzką ręką zbudowane.

Dlatego Bóg wezwał Abrahama, ojca wiary, do wyjścia z miasta, jak opisuje to autor Listu do Hebrajczyków: „Przez wiarę ten, którego nazwano Abrahamem, usłuchał wezwania Bożego, by wyruszyć do ziemi, którą miał objąć w posiadanie. Wyszedł nie wiedząc, dokąd idzie.  Przez wiarę przywędrował do Ziemi Obiecanej, jako ziemi obcej, pod namiotami mieszkając z Izaakiem i Jakubem, współdziedzicami tej samej obietnicy. Oczekiwał bowiem miasta zbudowanego na silnych fundamentach, którego architektem i budowniczym jest sam Bóg” (Hbr 11,8-10).

Kiedy dopełni się czas nastanie nowe niebo i nowa ziemia, i Bóg ukaże swoje miasto, jak widział to Jan: „I ujrzałem niebo nowe i ziemię nową, bo pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły, i morza już nie ma. I Miasto Święte – Jeruzalem Nowe ujrzałem zstępujące z nieba od Boga, przystrojone jak oblubienica zdobna w klejnoty dla swego męża. I usłyszałem donośny głos mówiący od tronu: «Oto przybytek Boga z ludźmi: i zamieszka wraz z nimi, i będą oni Jego ludem, a On będzie „BOGIEM Z NIMI”. I otrze z ich oczu wszelką łzę, a śmierci już odtąd nie będzie. Ani żałoby, ni krzyku, ni trudu już [odtąd] nie będzie, bo pierwsze rzeczy przeminęły»” (Obj 21,1-4).

Być może wielu czytelników nie zrozumie o czym piszę… Lecz za autorem Listu do Hebrajczyków powtórzę, że Bóg ma w każdym czasie swoich ludzi, którzy dążą do niebieskiej ojczyzny i niebieskiego miasta tak jak Abraham, patriarchowie i wielu bohaterów wiary: „Teraz zaś do lepszej [ojczyzny] dążą, to jest do niebieskiej. Dlatego Bóg nie wstydzi się nosić imienia ich Boga, gdyż przysposobił im miasto” (Hbr 11,16).

Zakończę też nie moimi słowami: „Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha!”

Pastor Robert Boryczka

Scroll to top