Niedawno słuchałem przez chwilę nauczania pewnego człowieka, który z wielkim zapałem przekonywał o konieczności skupiania się chrześcijan na Izraelu, o „zbawieniu całego Izraela” w znaczeniu etnicznym czy państwowym, no a dodatkowo nawet przekonywał, że Pan Bóg w swoim Słowie zapowiedział dokładnie rok powstania nowego państwa Izrael. Wyliczenia oparł na słowach proroka Daniela. Przyjął przy tym datę, od której liczył 536 rok przed narodzeniem Chrystusa. Ciekawe dlaczego 536 rok, a nie na przykład 538, albo 518 rok, albo 70 rok, albo 135 rok już w czasach po narodzeniu Chrystusa? Może dlatego, że taka a nie inna data pasowała do obliczeń, aby wyszedł z nich 1948 rok jako powstanie państwa Izrael?
W związku z atakiem Hamasu na Izrael i obecną wojnę temat Izraela w Bożym planie zbawiania świata jest jak najbardziej aktualny. Jednak pojawia się coraz więcej zwodniczych nauczycieli, którzy w dziwny sposób nauczają na temat Izraela. Niektórzy nawet uczą, że wszyscy musimy stać się Żydami… Ale to nic nowego, szczególnie w naszych, ostatnich czasach. Paweł apostoł pisał przecież na ten temat: „Duch zaś otwarcie mówi, że w czasach ostatnich niektórzy odpadną od wiary, skłaniając się ku duchom zwodniczym i ku naukom demonów. [Stanie się to] przez takich, którzy obłudnie kłamią, mają własne sumienie napiętnowane” (1 List do Tymoteusza 4,1-2).
Prześledźmy więc od początku wiadomości ze Słowa Bożego na temat Izraela. Pan Bóg po kolejnym buncie ludzi – mam na myśli bunt związany z wieżą Babel – rozproszył narody. A wkrótce potem wybrał Abrama, dając mu obietnicę: „Uczynię bowiem z ciebie wielki naród, będę ci błogosławił i twoje imię rozsławię: staniesz się błogosławieństwem. Będę błogosławił tym, którzy ciebie błogosławić będą, a tym, którzy tobie będą złorzeczyli, i ja będę złorzeczył. Przez ciebie będą otrzymywały błogosławieństwo ludy całej ziemi” (Księga Rodzaju 12,2-3). Pan Bóg zdecydował uczynić z Abrama swój naród, któremu pragnął błogosławić, aby on z kolei stał się błogosławieństwem dla narodów. W Księdze Powtórzonego Prawa 82,8-9 autor napisał o tym w następujący sposób: „Kiedy Najwyższy rozgraniczał narody, rozdzielał synów człowieczych, wtedy ludom granice wytyczał według liczby synów Bożych[i]; bo Jego lud jest własnością Pana, dziedzictwem Jego wydzielonym jest Jakub”. Bóg oddał narody pod opiekę synom Bożym, a dla siebie wybrał naród powstały z Abrahama (dokładnie z jego wnuka Jakuba), aby w przyszłości przez niego sprowadzić narody z powrotem do siebie (zob. Dzieje Apostolskie 17,26n).
W następnym kroku Pan Bóg wyprowadził Izraela z niewoli egipskiej i uformował naród dla siebie. Zawarł z narodem, który sobie stworzył, szczególne przymierze: „Mojżesz wstąpił wtedy do Boga, a Pan zawołał na niego z góry i powiedział: «Tak powiesz domowi Jakuba i to oznajmisz Izraelitom: Wyście widzieli, co uczyniłem Egiptowi, jak niosłem was na skrzydłach orlich i przywiodłem was do Mnie. Teraz jeśli pilnie słuchać będziecie głosu mego i strzec mojego przymierza, będziecie szczególną moją własnością pośród wszystkich narodów, gdyż do Mnie należy cała ziemia. Lecz wy będziecie Mi królestwem kapłanów i ludem świętym. Takie to słowa powiedz Izraelitom»” (Księga Wyjścia 19,3-6). Tak naród Izraela został szczególną własnością Boga, aby służyć jako kapłani Króla wobec innych narodów. Bycie kapłanem – to bycie pośrednikiem do Boga, wstawianie się do Boga za innymi i błogosławienie innym w imieniu Boga.
Niestety już pierwsze pokolenie Izraelitów zupełnie zawiodło… Po kolejnym buncie Bóg zdecydował: „Wszyscy, którzy widzieli moją chwałę i moje znaki, które działałem w Egipcie i na pustyni, a wystawiali Mnie na próbę już dziesięciokrotnie i nie słuchali mego głosu, ci nie zobaczą kraju, który obiecałem pod przysięgą ich ojcom. Żaden z tych, którzy Mną wzgardzili, nie zobaczy go. (…) Trupy wasze zalegną tę pustynię. Wy wszyscy, którzy zostaliście spisani w wieku od dwudziestu lat wzwyż, wy, którzyście przeciwko Mnie szemrali, nie wejdziecie z pewnością do kraju, w którym uroczyście poprzysiągłem wam zamieszkanie, z pewnością nie wejdziecie – z wyjątkiem Kaleba, syna Jefunnego, i Jozuego, syna Nuna. Wasze małe dzieci, o których mówiliście, że będą wydane na łup, one wejdą i poznają kraj, którym wyście wzgardzili. Jeśli zaś chodzi o was, to trupy wasze legną na pustyni, a synowie wasi będą się błąkali na pustyni przez czterdzieści lat, dźwigając ciężar waszej niewierności, póki trupy wasze nie zniszczeją na pustyni” (Księga Liczb 14,22-32). Tak więc, Pan Bóg wysłał ich na 40-letnie błądzenie po pustyni, aby wymarło to pokolenie z którym zawarł przymierze i aby wychować dla siebie nowe pokolenie – nowy naród, który będzie Mu wierny.
Po wejściu Izraela do Ziemi Obiecanej Abrahamowi rozpoczął się nowy okres w relacji z Bogiem. Niestety większość historii to czasy odstępstwa a nawet buntu wobec Tego, z którym ten naród zawarł Przymierze. Po około 490 latach od czasu króla Dawida, czasów oddalania się narodu wybranego od Pana Boga, pogrążania się w bałwochwalstwie, przewrotności, duchowym wszeteczeństwie i zadufaniu przyszedł sąd. Izrael zamiast na Bogu często polegał na sojuszach, na sile ludzkiej i nawet innych bogach. To wszystko oglądał Bóg w swej chwale zamieszkujący świątynię zbudowaną przez Salomona. Od czasów królów Manassesa i Achaza Bóg zamieszkujący swoją świątynię był zmuszony swoje miejsce w niej dzielić z „nowym” ołtarzem, z obrazami, posągami i z demoniczną liturgią ku czci ciał niebieskich i różnych bóstw. Ezechiel, kapłan i prorok służący żydowskim wygnańcom w Babilonie po zdobyciu Jerozolimy przez Babilończyków, w 586 roku przed Chrystusem zobaczył w widzeniu tragiczną sytuację. Był on świadkiem najtragiczniejszego wydarzenia w historii Izraela – odejścia Bożej obecności i chwały ze świątyni jerozolimskiej: „A chwała Pańska odeszła od progu świątyni i zatrzymała się nad cherubami. Cheruby rozwinęły skrzydła i uchodząc uniosły się z ziemi na moich oczach, a koła z nimi. Zatrzymały się w wejściu wschodniej bramy świątyni Pańskiej, a chwała Boga izraelskiego spoczywała nad nimi u góry” (Księga Ezechiela 10,18-19).
Inny prorok, Jeremiasz, który też był świadkiem zburzenia świątyni i klęski Izraela, przepowiadał to wszystko nieco wcześniej. Tę przepowiednię rozważał potem autor Listu do Hebrajczyków. Autor listu, wyjaśniając, co to jest nowe przymierze (zob. Hebrajczyków 8,7-13), cytuje właśnie fragment przepowiedni proroka Jeremiasza (Jeremiasza 32,31-34). Bóg zapowiedział w tym fragmencie nowe przymierze „wypisane w sercu”, a nie na kamiennych tablicach. Miało to być przymierze „włożone” do wnętrza człowieka, a nie zapisane na zewnątrz. Różnica jest fundamentalna. Czytamy o tym w liście: „Takie jest przymierze, które zawrę z domem Izraela w owych dniach, mówi Pan. Dam prawo moje w ich myśli, a na sercach ich wypiszę je, i będę im Bogiem, a oni będą Mi ludem” (Hebrajczyków 8,10). I na koniec omawianego fragmentu autor listu pisze o starym przymierzu: „Gdy mówi: «nowe», to uznał pierwsze za przedawnione; a to, co się przedawnia i starzeje, bliskie jest zaniku” (Hebrajczyków 8,13). Greckie πεπαλαιωκεν (pepalaiōken) tłumaczone jako „przedawnione” oznacza dokładnie „czynić lub ogłaszać starym”. W formie tutaj użytej – perfectum od παλαιόω (palaioō) znaczy to: „uznał ostatecznie za przestarzałe i tak jest do dziś”[ii]. Bóg zatwierdził ten stan bez odwołania: stare przymierze zakończyło się definitywnie, nowe zaś trwa. Taki jest końcowy wniosek autora z rozważań tekstu proroka Jeremiasza.
Po zburzeniu świątyni zbudowanej za czasów Salomona i odejściu chwały Bożej nastąpił siedemdziesięcioletni okres sądu zapowiadany przez Jeremiasza. Po upływie siedemdziesięciu lat świątynia została w latach 520-515 przed narodzeniem Chrystusa odbudowana przez Izraelitów, którzy powrócili z niewoli babilońskiej. Niestety w odbudowanej świątyni nie było już skrzyni przymierza… Chwała Boża też nie powróciła. Bóg powrócił do swojego narodu dopiero w osobie Jezusa Chrystusa. Jan napisał o tym tak: „A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy” (Ewangelia Jana 1,14). Greckie słowo tutaj użyte przez Jana ἐσκήνωσεν (eskēnōsen) oznacza dokładnie „rozbiło namiot”. W ten sposób Bóg – wieczne Słowo – zamieszkał wśród swego ludu na nowo. Przy okazji Jan napisał też wcześniej wersety: „Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego – którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili” (Jana 1,11-13). Tak „swoi” – naród Izraela, Go nie przyjęli, ale przyjęli Go ci, którzy stali się nie według ciała dziećmi Bożymi, ale według wiary – dziećmi Bożymi.
Siedemdziesiąt lat niewoli w Babilonie to był zatem zaledwie przedsmak tego, co miało się stać i początek sądu jeśli Izrael, naród wybrany, nie nawróci się. Bóg przyszedł do Izraela, ale Izrael Go nie rozpoznał, nie nawrócił się, w związku z czym spotkała go dalsza część sądu zapowiedziana przez Jezusa: „Skoro ujrzycie Jerozolimę otoczoną przez wojska, wtedy wiedzcie, że jej spustoszenie jest bliskie. Wtedy ci, którzy będą w Judei, niech uciekają w góry; ci, którzy są w mieście, niech z niego uchodzą, a ci po wsiach, niech do niego nie wchodzą! Będzie to bowiem czas pomsty, aby się spełniło wszystko, co jest napisane. Biada brzemiennym i karmiącym w owe dni! Będzie bowiem wielki ucisk na ziemi i gniew na ten naród: jedni polegną od miecza, a drugich zapędzą w niewolę między wszystkie narody. A Jerozolima będzie deptana przez pogan, aż czasy pogan przeminą” (Ewangelia Łukasza 21,20-24). Wkrótce Jerozolima została zburzona, a sam naród rozproszony między innymi narodami na czas znacznie dłuższy niż 70 lat spędzonych w Babilonie. Czasy pogan, które rozpoczęły się w 586 roku przed Chrystusem, musiały wypełnić się do samego końca.
Jednak tym razem Bóg, Jego chwała, nie opuściła swego ludu. Chrystus przez swojego Ducha zamieszkał w wierzących – zarówno wierzących spośród Izraelitów jak i spośród pogan (narodów). Od momentu zesłania Ducha Świętego Jego świątynią jest Kościół – każdy Kościół lokalny[iii]. Paweł apostoł w ten sposób o tym napisał: „Czyż nie wiecie, żeście świątynią Boga i że Duch Boży mieszka w was? Jeżeli ktoś zniszczy świątynię Boga, tego zniszczy Bóg. Świątynia Boga jest świętą, a wy nią jesteście” (1 List do Koryntian 3,16-17). Podobnie napisał też Piotr apostoł: „…wy również, niby żywe kamienie, jesteście budowani jako duchowa świątynia, by stanowić święte kapłaństwo, dla składania duchowych ofiar, przyjemnych Bogu przez Jezusa Chrystusa. (…)Wy zaś jesteście wybranym plemieniem, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem [Bogu] na własność przeznaczonym, abyście ogłaszali dzieła potęgi Tego, który was wezwał z ciemności do przedziwnego swojego światła, wy, którzyście byli nie-ludem, teraz zaś jesteście ludem Bożym, którzyście nie dostąpili miłosierdzia, teraz zaś jako ci, którzy miłosierdzia doznali” (1 List Piotra 2,5-10). Co więcej, Piotr stwierdza, że jak kiedyś Izrael był ludem Bożym i królewskim kapłaństwem, tak teraz tę godność i zadanie mają wierzący w Jezusa Chrystusa zjednoczeni jako lud Boży w Kościele.
Pan Jezus jednak zapowiedział, że „Jerozolima będzie deptana przez pogan, aż czasy pogan przeminą” (Łukasza 21,24). Wydaje się, że w Liście do Rzymian Paweł apostoł daje nam wskazówkę odnośnie Bożego celu realizowanego w „czasach pogan”: szerzenie Ewangelii narodom na całym świecie. „Nie chcę jednak, bracia, pozostawiać was w nieświadomości co do tej tajemnicy – byście o sobie nie mieli zbyt wysokiego mniemania – że zatwardziałość dotknęła tylko część Izraela aż do czasu, gdy wejdzie [do Kościoła] pełnia pogan” (Rzymian 11,25). Co znaczy „pełnia pogan[iv] (narodów)”? Wierzę, że chodzi o spełnienie się wizji ukazanej Janowi, gdy zobaczył: „wielki tłum, którego nie mógł nikt policzyć, z każdego narodu i wszystkich pokoleń, ludów i języków, stojący przed tronem i przed Barankiem. Odziani są w białe szaty, a w ręku ich palmy. I głosem donośnym tak wołają: «Zbawienie u Boga naszego, Zasiadającego na tronie i u Baranka»” (Objawienie Jana 7,9-10). Chodzi więc o ludzi z „wszystkich pokoleń, ludów i języków”. Gdy to się spełni – „czasy pogan (narodów) przeminą.
W ten sposób doszliśmy do miejsca, które mówi: „I tak cały Izrael będzie zbawiony, jak to jest napisane: Przyjdzie z Syjonu wybawiciel, odwróci nieprawości od Jakuba. I to będzie moje z nimi przymierze, gdy zgładzę ich grzechy” (Rzymian 11,26-27). Co jednak oznacza, że „I tak cały Izrael będzie zbawiony”?
Niektóre tłumaczenia mają: „I w ten sposób będzie zbawiony cały Izrael”[v] – co może sugerować sposób zbawienia całego Izraela. Chodziłoby tutaj o to, że Paweł uważa, że dopełnienie się liczby wszystkich, którzy mają być zbawieni z narodów – będzie sposobem, w jaki „cały Izrael będzie zbawiony”. Jest tutaj założenie, że to wszyscy wierzący – czy to z Izraela, czy to z narodów są prawdziwym Izraelem. Widzimy wyraźnie, że taka myśl przewija się w całym liście do Rzymian: „Bo Żydem nie jest ten, który nim jest na zewnątrz, ani obrzezanie nie jest to, które jest widoczne na ciele, ale prawdziwym Żydem jest ten, kto jest nim wewnątrz, a prawdziwym obrzezaniem jest obrzezanie serca, duchowe, a nie według litery. I taki to otrzymuje pochwałę nie od ludzi, ale od Boga” (Rzymian 2,28-29); oraz „Nie znaczy to jednak wcale, że słowo Boże zawiodło. Nie wszyscy bowiem, którzy pochodzą od Izraela, są Izraelem, i nie wszyscy, przez to, że są potomstwem Abrahama, stają się jego dziećmi, lecz w Izaaku uznane będzie twoje potomstwo, to znaczy: nie synowie co do ciała są dziećmi Bożymi, lecz synowie obietnicy są uznani za potomstwo” (Rzymian 9,6-8). Ten ostatni fragment sugeruje właśnie takie a nie inne wypełnienie się obietnicy Bożej wobec Izraela.
Jednak wydaje się, że ta interpretacja nie do końca uwzględnia bliższy kontekst i myśl całego fragmentu rozdziałów 9-11 Listu do Rzymian[vi]. Najbliższy kontekst poprzedzający: „zatwardziałość dotknęła tylko część Izraela”, jak i następujący: „są oni nieprzyjaciółmi [Boga] ze względu na wasze dobro; gdy jednak chodzi o wybranie, są oni – ze względu na przodków – przedmiotem miłości. Bo dary łaski i wezwanie Boże są nieodwołalne” (Rzymian 11,28-29) wskazuje jasno, że to Izraela w znaczeniu grupy etnicznej miał Paweł na myśli, zapowiadając jego zbawienie. Przy tym wyrażenie „cały Izrael” oznacza tu oczywiście nie wszystkich Izraelitów indywidualnie, lecz naród jako całość, podobnie jak wyrażenie „pełnia pogan” określało pełnię wszystkich narodów, a nie wszystkie osoby z narodów. Przecież już prorok Izajasz przepowiedział, że pewnego dnia „resztka” Izraela będzie nazywać się: «… „Ludem Świętym”, „Odkupionymi przez Pana”. A tobie dadzą miano: „Poszukiwane”, „Miasto nie opuszczone”» (Księga Izajasza 62,12). Bez względu na obecny stan niewiary Izraela, przyszła\teraźniejsza resztka rzeczywiście zwróci się do Jezusa Mesjasza i w ten sposób „cały Izrael będzie zbawiony”.
Jaki więc wniosek? Jak zapowiedział Pan Jezus odnośnie swojego przyjścia: „najpierw musi być głoszona Ewangelia wszystkim narodom” (Ewangelia Marka 13,10). Trzeba się nam wierzącym przyłożyć do… misji wśród narodów, aby „weszła pełnia pogan”. I tak po wejściu do Królestwa Bożego „pełni narodów” nastąpi zbawienie „całego Izraela”! „Amen. Przyjdź, Panie Jezu!”
Pastor Robert Boryczka
[i] Zdaję sobie sprawę, że w wielu tłumaczeniach mamy tam: „według liczby synów Izraela”. W Biblii Tysiąclecia znajdujemy tutaj przypis: „Tekst trudny, różnie tłumaczony. W niektórych przekł. staroż. i w tekście z Qumran: „synów Bożych”, „aniołów Bożych”, może pod wpływem etymologii ludowej”. A więcej na ten temat można znaleźć w The Unseen Realm: Recovering the Supernatural Worldview of the Bible, Michaela S. Heisera
[ii] Szerzej na ten temat: Od cieni i obrazów ku rzeczywistości, część 1 wykłady, Robert Boryczka, s.174-176.
[iii] Czasami słyszy się w Polsce, że Bóg zamieszkał w opłatku… Z punktu widzenia Słowa Bożego jest to jedna z form bałwochwalstwa.
[iv] Greckie wyrażenie τῶν ἐθνῶν (tōn ethnōn) należałoby raczej tłumaczyć: „narodów”, a nie „pogan” – które to słowo ma w naszym języku znaczenie pejoratywne.
[v] Tak ma np. tzw. Biblia Warszawska, przekład Ewangelicznego Instytutu Biblijnego, czy Biblia Przekład Toruński: „I w ten właśnie sposób będzie zbawiony cały Izrael”.
[vi] Szczególnie zobacz Rz 9,3; 10,1; 11,12.15.