Czytając 20 rozdział Apokalipsy napotykamy na bardzo dziwne wydarzenie – anioł zstępuje z nieba, chwyta Smoka, krępuje go i zamyka w otchłani. Jest ono interpretowane na różne sposoby. Jedni uważają, że tysiącletnie królestwo należy rozumieć symbolicznie, inni oczekują jego dosłownego wypełnienia po powrocie Chrystusa[i]. Mam jednak przekonanie, że uważna analiza struktury literackiej i kontekstu całego Pisma świętego pozwala jednak na wyciągnięcie spójnych wniosków interpretacyjnych. A co więcej, przy bliższym przyjrzeniu się okazuje się, że wydarzenie to jest niezwykle istotne dla zrozumienia natury ludzkiej, historii świata i historii całego zbawienia.
Potem ujrzałem anioła, zstępującego z nieba,
który miał klucz od Czeluści
i wielki łańcuch w ręce.
I pochwycił Smoka,
Węża starodawnego,
którym jest diabeł i szatan,
i związał go na tysiąc lat.
I wtrącił go do Czeluści,
i zamknął, i pieczęć nad nim położył,
by już nie zwodził narodów,
aż tysiąc lat się dopełni.
A potem ma być na krótki czas uwolniony. (Ap 20,1-3)
1. Związanie Smoka – powstrzymanie globalnego zwiedzenia
Użyty przez Jana grecki czasownik δέω (deō),oznacza skrępowanie lub pozbawienie swobody działania. Nie chodzi tu o unicestwienie – diabeł nadal istnieje, ale traci możliwość wykonywania swojej kluczowej operacji: by już nie zwodził narodów (Ap 20,3). I to stwierdzenie rzuca światło na cały tekst. Związanie Smoka nie oznacza, że ze świata nagle znikną wszelkie pokusy, a ludzie przestaną zmagać się ze swoją słabością. Jan pisze o czymś bardzo konkretnym. W Apokalipsie „narody” to ludzkość zorganizowana wokół wspólnego buntu przeciwko Stwórcy. Za tą strukturą oporu stoi właśnie Smok – to on daje władzę Bestii, napędza ideologie i popycha społeczeństwa do wojen z Bożym porządkiem i prześladuje Kościół. Gdy diabeł zostaje uwięziony, ten globalny mechanizm manipulacji po prostu zostaje sparaliżowany.
Różnica staje się wyraźna, gdy zestawimy ten fragment z 12. rozdziałem Apokalipsy:
W Apokalipsie 12 diabeł zostaje strącony na ziemię i wściekły wzmaga prześladowania, przygotowując grunt pod rządy Bestii.
Biada ziemi i biada morzu –
bo zstąpił do was diabeł,
pałając wielkim gniewem,
świadom, że mało ma czasu. (Ap 12,12).
W Apokalipsie 20 diabeł trafia do Czeluści, a jego wpływ na narody zostaje drastycznie odcięty. To dwa zupełnie odmienne etapy, a nie powtórzenie tej samej historii pod inną postacią[ii]. Potwierdza to również zakończenie tysiącletniego królestwa. Po upływie tysiąca lat szatan zostaje na krótko uwolniony. Co potem zrobi?
I wyjdzie, by omamić narody
z czterech narożników ziemi,
Goga i Magoga,
by ich zgromadzić na bój,
a liczba ich jak piasek morski. (Ap 20,8)
Jest to dokładnie to samo działanie, którego nie mógł wykonywać podczas swojego związania i uwięzienia. Powstaje więc bardzo wyraźna klamra obejmująca cały rozdział: przed związaniem Smok zwodzi narody, podczas tysiąca lat nie może ich zwodzić, po uwolnieniu ponownie zwodzi narody i prowadzi je do ostatniego buntu. Sam tekst definiuje więc znaczenie tego związania. Chodzi o radykalne ograniczenie jego wpływu na narody.
2. Co przynosi Królestwo Mesjasza?
Wydaje się, że Jan w wizji prowadzi czytelnika przez wydarzenia krok po kroku: Chrystus powraca jako zwycięski Król, niszczy siły, przez które Smok rządził narodami i prowadził przeciwko Bogu.
I pochwycono Bestię,
a z nią Fałszywego Proroka,
co czynił wobec niej znaki,
którymi zwiódł tych, co wzięli znamię Bestii
i oddawali pokłon jej obrazowi.
Oboje żywcem wrzuceni zostali do ognistego jeziora,
gorejącego siarką. (Ap 19,20).
Jak czytamy, Smok zostaje związany, po czym rozpoczyna się tysiącletnie panowanie Mesjasza.
Jan nie opisuje szeroko samego życia w Królestwie Mesjasza. Było ono jednak zapowiadane również przez proroka Izajasza. Choć Izajasz posługuje się bogatą hebrajską poezją prorocką ukierunkowaną na odnowę Syjonu, to Jan w Apokalipsie włącza te same obrazy w ramy literatury apokaliptycznej. Odczytując Izajasza przez pryzmat kanoniczny[iii], poetyckie opisy pokoju i sprawiedliwości Starego Testamentu odnajdują swoje eschatologiczne wypełnienie w wizji tysiącletniego panowania Chrystusa.
Tak więc nawet jeśli Izajasz używał poezji, to autor Apokalipsy uznał te poetyckie obrazy za zapowiedź eschatologicznej rzeczywistości. Skoro Jan połączył te dwa światy, to możemy iść jego śladem. Co więc widzimy w opisie Izajasza?
Nadejdzie koniec prawa silniejszego: Izajasz zapowiada Władcę, który nie sądzi po pozorach ani nie ulega wpływom (Iz 11). Po raz pierwszy w dziejach sprawiedliwość nie zależy od siły czy politycznego sprytu, lecz od doskonałej znajomości ludzkiego serca.
Nastąpi rozbrojenie narodów:
On będzie rozjemcą pomiędzy ludami
i wyda wyroki dla licznych narodów.
Wtedy swe miecze przekują na lemiesze,
a swoje włócznie na sierpy.
Naród przeciw narodowi nie podniesie miecza,
nie będą się więcej zaprawiać do wojny. (Iz 2,4)
Przywykliśmy myśleć, że konflikt to nieodłączny element ludzkiej codzienności. Prorok zapowiada jednak czas, gdy pokój nie będzie owocem chwiejnych sojuszy, lecz naturalnym skutkiem rządów Chrystusa i uciszenia diabelskiego podżegania.
Nastąpi częściowe odnowienie natury: Przemiana nie jest jeszcze całkowita, ale sięga głęboko w świat przyrody – wilk mieszka z barankiem (Iz 11,6–9), a ludzkie życie odzyskuje dawny wymiar (Iz 65,20). Śmierć wprawdzie jeszcze nie znika, ale traci swoją niszczycielską dominację.
Opis ten wyraźnie różni się zarówno od obecnego świata, jak i od obrazu Nowego Jeruzalem z Apokalipsy 21–22. Z jednej strony nadal istnieje śmierć, co oznacza, że nie jest to jeszcze stan wiecznej doskonałości. Z drugiej strony skutki przekleństwa zostają wyraźnie ograniczone. Ludzie żyją znacznie dłużej. Praca przynosi błogosławieństwo, a nie jest to jedynie mozół i trud.
To właśnie te cechy sprawiają, że można widzieć w proroctwach Izajasza opis tego samego okresu, który Apokalipsa 20 nazywa tysiącletnim panowaniem Chrystusa.
3. Odwrócenie wektora historii: Babel vs. Syjon
Tysiącletnie Królestwo to coś więcej niż „tylko” okres panowania Mesjasza. To drugi ważny okres (pierwszy – to pierwsze przyjście Mesjasza), w którym historia płynie w przeciwnym kierunku – odwracając proces degradacji, który rozpoczął się w Edenie, a swój symboliczny szczyt osiągnął pod wieżą Babel – wtedy gdy właśnie „powstały narody”. Po wydarzeniach z wieżą Babel Bóg rozprasza ludzkość (Rdz 11). Później Mojżesz komentuje to wydarzenie tak:
Kiedy Najwyższy rozgraniczał narody,
rozdzielał synów człowieczych,
wtedy ludom granice wytyczał
według liczby synów Bożych[iv];
bo Jego lud jest własnością Pana,
dziedzictwem Jego wydzielonym jest Jakub. (Pwt 32,8–9)
Narody zostały oddane pod władzę „synów Bożych”[v] – którzy niestety okazali się niewierni i poprowadzili je do buntu narodowi Bożemu i samemu Bogu. A Bóg wybierając Abrahama stworzył dla siebie Izraela, stając się dla niego Królem.
W psalmie 82 ukazany jest sąd Boga nad tym „synami Bożymi”, którzy okazali się niewierni : Bóg powstaje w zgromadzeniu bogów, pośrodku bogów sąd odbywa (…) O Boże, powstań, odbądź sąd nad ziemią, bo wszelkie narody są Twoją własnością. (Ps 82,1.8)
Zauważmy, że jeśli po Babel narody zostały rozdzielone i oddane pod duchowy zarząd „synom Bożym”, to polecenie Jezusa: „Idźcie więc i czyńcie uczniami wszystkie narody” (Mt 28,19) nabiera nowego znaczenia. Ewangelia nie jest jedynie wezwaniem skierowanym do pojedynczych ludzi. Jest początkiem odzyskiwania narodów dla prawowitego Króla. Proces ten osiągnie swoje widzialne dopełnienie w królestwie Mesjasza, gdy zwodnicza władza Smoka zostanie mu odebrana.
W królestwie Mesjasza – to inni „synowie Boży” – ludzie odkupieni przez Chrystusa zasiadają z Nim na tronie, aby sprawować władzę i prowadzić w sprawiedliwości narody.
I ujrzałem trony –
a na nich zasiedli [sędziowie],
i dano im władzę sądzenia –
i ujrzałem dusze ściętych dla świadectwa Jezusa i dla Słowa Bożego,
i tych, którzy pokłonu nie oddali Bestii ani jej obrazowi
i nie wzięli sobie znamienia na czoło ani na rękę.
Ożyli oni
i tysiąc lat królowali z Chrystusem. (Ap 20,4)
Pod Babel ludzie próbowali zbudować sztuczną jedność opartą na własnej ambicji. W prorockiej wizji Syjonu narody również się gromadzą, ale nie po to, by pokazać swoje możliwości – przychodzą, by uczyć się Bożej mądrości.
Historia nie cofa się jeszcze do stanu nieświadomej niewinności. Świat idzie naprzód, ku pełni doświadczenia skutków odkupienia.
Ale możemy zauważyć już następującą sekwencję zdarzeń:
- W Edenie człowiek utracił chwałę Bożą – zwiedziony przez Smoka;
- W Babel powstały narody i zostały rozproszone – „synowie Boży” sprawują władzę;
- W psalmie 82 duchowi zarządcy narodów zostają osądzeni;
- W Chrystusie rozpoczyna się odzyskiwanie narodów;
- W Apokalipsie 20 wierni królują z Mesjaszem;
- W Nowym Jeruzalem człowiek odzyskuje chwałę Bożą – nie ma już miejsca dla Smoka.
4. Ostatni bunt i cel historii
Po tysiącletnim panowaniu Mesjasza szatan zostanie uwolniony:
A gdy się skończy tysiąc lat,
z więzienia swego szatan zostanie zwolniony.
I wyjdzie, by omamić narody
z czterech narożników ziemi,
Goga i Magoga,
by ich zgromadzić na bój,
a liczba ich jak piasek morski.
Wyszli oni na powierzchnię ziemi
i otoczyli obóz świętych i miasto umiłowane. (Ap 20,7-9a)
Ten jeden z najbardziej zadziwiających i wstrząsających momentów Apokalipsy następuje po upływie tysiąca lat: Szatan zostaje wypuszczony z otchłani i znów zbiera ludzi do bitwy. Znowu potrafi tego dokonać. Jak to możliwe i dlaczego Bóg do tego dopuszcza?
Ten fakt stawia bezwzględną diagnozę ludzkiej naturze. Przez wieki chętnie zrzucaliśmy winę za zło na złe ustroje, biedę, brak edukacji, złe rządy czy trudne warunki w przyrodzie. W Królestwie Mesjasza wszystkie te usprawiedliwienia znikają – warunki są idealne pod każdym względem, a diabeł odizolowany. A jednak, gdy tylko pojawia się okazja, narody dają się skusić szatanowi i buntują się przeciwko Chrystusowi.
Ostatecznie okazuje się, że naprawa samych struktur politycznych, społecznych a nawet zmiana warunków w przyrodzie – nie wystarczy aby zmienić ludzi. Bóg pokazuje przez tą historię, że każdy człowiek potrzebuje poddać się osobiście Bogu dla głębokiej przemiany serca[vi]. Dokonuje się ona tylkoprzez działanie Boga, zgodnie z zapowiedzią: I dam wam serce nowe i ducha nowego tchnę do waszego wnętrza, odbiorę wam serce kamienne, a dam wam serce z ciała (Ez 36,26).
5. Od Ogrodu do Miasta
Bunt zwiedzionych przez szatana narodów kończy się sądem.
…a zstąpił ogień od Boga z nieba
i pochłonął ich.
A diabła, który ich zwodzi,
wrzucono do jeziora ognia i siarki,
tam gdzie są Bestia i Fałszywy Prorok.
I będą cierpieć katusze we dnie i w nocy na wieki wieków. (Ap 20,9b-10)
Po ostatecznym rozliczeniu z szatanem Bóg przeprowadza sąd również nad ludzmi i jak czytamy: Jeśli się ktoś nie znalazł zapisany w księdze życia, został wrzucony do jeziora ognia (Ap 20,15). Dopiero potem Jan widzi Nowe Niebo i Nową Ziemię. Biblia rozpoczyna się w dziewiczym ogrodzie Eden, ale zmierza do niezwykłego i tętniącego życiem Miasta – Nowego Jeruzalem. Przepływa przez nie rzeka życia, stoi w nim drzewo, do którego człowiek wreszcie odzyskuje pełny dostęp, a Smok i wszelkie zło zostają ostatecznie usunięte z rzeczywistości.
Celu historii zbawienia nie stanowi powrót do punktu wyjścia. Bóg nie po prostu naprawia to, co się zepsuło – prowadzi stworzenie do stanu jeszcze wspanialszego niż ten, od którego wszystko się zaczęło. Człowiek stał się uczestnikiem Boskiej natury (2 P 1,4).
Pastor Robert Boryczka
Ps. Inne artykuły na temat Apokalipsy: https://pisanezserca.pl/smok-z-apokalipsy-architekt-zwodniczej-jednosci-swiata/ ; https://pisanezserca.pl/wielka-nierzadnica-ludu-moj-wyjdzcie-z-niej/
[i] Istnieją trzy główne poglądy na Tysiącletnie Królestwo
1. Premillenializm. Chrystus wraca przed Tysiącletnim Królestwem. Czyli po kolei mamy następujące po sobie: obecny wiek → powrót Chrystusa → 1000 lat → ostateczny bunt → sąd → nowe niebo i nowa ziemia.
Premillenializm dzieli się na dwa nurty.
a) Historyczny premillenializm: Chrystus wraca przed Millennium, Kościół przechodzi ucisk, jedno zmartwychwstanie wierzących. Tak rozumiało Apokalipsę wielu pisarzy II wieku.
b) Dyspensacyjny premillenializm: to pomysł z XIX wieku. Charakterystyczne jest: pochwycenie Kościoła,
siedmioletni ucisk, wyraźne rozróżnienie Izraela i Kościoła, literalne tysiąc lat. Często spotykane w Kościołach ewangelikalnych.
2. Amillenializm: uważa, że tysiąc lat jest symbolem obecnego panowania Chrystusa. Czyli po kolei: pierwsze przyjście Chrystusa → obecny wiek (= tysiąc lat) → powrót Chrystusa → sąd → wieczność
Według tego poglądu: Szatan został związany podczas pierwszego przyjścia Chrystusa (por. Mt 12,29; J 12,31),
Ewangelia może docierać do narodów, święci królują z Chrystusem w niebie, pierwsze zmartwychwstanie rozumiane jest duchowo lub jako wejście wierzących do obecności Chrystusa po śmierci.
To stanowisko jest popularne w wielu Kościołach reformowanych, luterańskich i katolickich.
3. Postmillenializm: Chrystus powraca po tysiącletnim okresie. Czyli mamy kolejność: Ewangelia stopniowo przemienia świat → złoty wiek Kościoła → powrót Chrystusa → sąd.
„Tysiąc lat” oznacza długi okres zwycięstwa Ewangelii. Pogląd popularny był zwłaszcza w XIX wieku. Po wojnach światowych jego popularność znacznie zmalała, choć obecnie przeżywa częściowe odrodzenie.
[ii] Dla wielu teologów, zwłaszcza reprezentujących nurt amilenijnego rozumienia Apokalipsy, związanie Szatana z Ap 20 rozpoczęło się przez śmierć, zmartwychwstanie i wywyższenie Chrystusa. Rozumieją oni je jako ograniczenie mocy Szatana do zwodzenia narodów, dzięki czemu Ewangelia może być głoszona wszystkim ludom. Jednak wystarczy popatrzyć na świat w którym żyjemy i widzimy, że Szatan nadal bardzo skutecznie zwodzi narody. Potwierdza ten stan rzeczy też Słowo Boże – zob. 2 Kor 4,4; Ef 6,11–12.
[iii] Chodzi o czytanie poszczególnych tekstów w kontekście całego zbioru Pisma Świętego(Kanonu) jako jednej, spójnej całości.
[iv] Najstarsze rękopisy (m.in. z Qumran oraz grecka Septuaginta) mają odczyt „synów Bożych”, podczas gdy późniejszy tekst masorecki zawiera „synów Izraela”. Wielu badaczy uważa, że pierwotne brzmienie to właśnie „synowie Boży”.
[v] Chodzi o istoty niebiańskie, członków tzw. „Bożej rady”. To samo określenie pojawia się w: Hi 1,6; 2,1; 38,7. Bóg powierzył im administrację nad narodami. Byli oni czymś w rodzaju duchowych zarządców poszczególnych ludów, ale pozostawali odpowiedzialni przed Bogiem. Synowie Boży okazali się niewierni, a psalm 82 opisuje sąd nad tymi duchowymi władcami. Księga Daniela pokazuje ich w działaniu – pojawiają się tam: książę Persji, książę Grecji. To sugeruje, że za ziemskimi imperiami stoją duchowe zwierzchności. Są one właśnie tymi zarządcami narodów, o których mówi Pwt 32.
Izrael pozostał zaś pod bezpośrednim panowaniem Jahwe. Dlatego powołanie Abrahama następuje zaraz po opisie Babel (Rdz 12).
[vi] Kamienne serce to serce zamknięte na Boga. Gdy człowiek uwierzy Chrystusowi, Bóg przez Ducha Świętego daje mu nowe serce, które zaczyna pragnąć tego, czego wcześniej to stare nie chciało – poznawać Boga, kochać Go i żyć zgodnie z Jego wolą. Ważne jest zauważyć, że Bóg nie naprawia starego serca. On je usuwa i daje nowe. Nie jest to jedynie zmiana zachowania, lecz nowe stworzenie. Dlatego apostoł Paweł napisał, że „Jeżeli więc ktoś pozostaje w Chrystusie, jest nowym stworzeniem. To, co dawne, minęło, a oto stało się nowe” (2Kor 5,17).