Kiedy myślimy o Apokalipsie, przed oczami zazwyczaj stają nam katastrofy, plagi i różne nieszczęścia. Jednak jedną z najbardziej dziwnych i tajemniczych wizji w całej księdze jest postać kobiety w 17 i 18 rozdziałach. Nie jest to zwykła kobieta – Jan zobaczył „Wielką Nierządnicę”. Kobieta ta opiera swoje panowanie na potędze politycznej (Bestii), opływa w złoto, trzyma w ręku złoty puchar pełen obrzydliwości i brudów swego nierządu (17,4). Jej nazwa to: Wielki Babilon. Macierz nierządnic i obrzydliwości ziemi (17,5), a anioł ogłasza sąd nad nią. Kim jest ta tajemnicza i tak demoniczna postać?
Próby rozszyfrowania jej tożsamości mają długą historię. Czy Jan pisał o pogańskim Rzymie, który akurat za jego czasów okrutnie prześladował Kościół? Czy dotyczy to instytucji politycznej połączonej z instytucją kościelną? Czy może zostawił nam ponadczasowe ostrzeżenie, które zrozumiemy dopiero na „końcu czasów”? Z biegiem historii Kościoła i świata pojawiały się również interpretacje odnoszące ten obraz do konkretnych instytucji kościelnych uwikłanych w bogactwo, bałwochwalstwo, przemoc i polityczną dominację nad światem.
Sam Jan jest zaskoczony taką wizją, jak czytamy: I ujrzałem Niewiastę pijaną krwią świętych i krwią świadków Jezusa, a widząc ją bardzo się zdumiałem (17,6). Ci, którzy identyfikują Wielką Nierządnicę z późniejszym Kościołem rzymskim często zwracają uwagę właśnie na zdziwienie Jana. Argumentacja jest taka: Gdyby Jan zobaczył po prostu pogański Rzym, nie byłoby to nic zaskakującego. Znał potęgę Rzymu i prześladowania chrześcijan. Nie byłoby też nic dziwnego w zobaczeniu jawnie pogańskiego imperium przedstawionego jako przeciwnika Boga. Natomiast czymś szokującym byłoby ujrzenie bytu z pozoru związanego z Bogiem, ale w rzeczywistości będącego parodią Kościoła Chrystusowego.
Apokalipsa oczywiście jest księgą proroczą. Już na początku Pan Jezus zapowiada: Napisz więc to, co widziałeś, i to, co jest, i to, co potem musi się stać (1,19). A więc proroctwo Janowe mówi o czasach współczesnych Janowi i o tym, co musi się stać – czyli dotyczy przyszłości w kontekście końca czasów, aż do powrotu Jezusa w chwale. Mamy więc prawo widzieć w tym opisie przyszłość, w tym przyszłość Kościoła.
Zwolennicy interpretacji utożsamiającej Wielką Nierządnicę z późniejszym Kościołem rzymskim wskazują na szereg symbolicznych podobieństw. Kobieta jest ubrana w purpurę i szkarłat. Są to kolory tradycyjnie kojarzone z wysokimi urzędnikami w Kościele katolickim. Zasiada na siedmiu górach (17,9) – co jednoznacznie wskazuje na Rzym. Nierządnica jest ozdobiona złotem i drogimi kamieniami. Kościół katolicki często jest kojarzony z ukrytym bogactwem i chciwością. Mamy tutaj ogromny kontrast z tym, co głosił Jezus o ubóstwie i bogactwie. Apokalipsa opisuje kobietę mającą wpływ na władców świata i wchodzącą z nimi w sojusz – co zostało zapoczątkowane za czasów Konstantyna. W średniowieczu papieże odgrywali znaczącą rolę polityczną, koronowali monarchów i uczestniczyli w sporach dynastycznych. A i dzisiaj są bardzo zaangażowani politycznie. Poza tym ta Niewiasta jest pijana krwią świętych i krwią świadków Jezusa (17,6), co przypomina nam inkwizycję, krucjaty przeciw chrześcijanom (protestantom, czy wcześniej Waldensom) i podstępne mordowanie ich. A nawet mamy wzmiankę o handlu duszami ludzkimi (18,13) – co może sugerować (dla nas współcześnie żyjących) cały system związany z czyśćcem i odpustami. I trzeba uczciwie przyznać, że w historii nie ma drugiego równie całościowo pasującego systemu odpowiadającego opisowi Apokalipsy – jak średniowieczna i nowożytna instytucja papiestwa[i].
Jednak wizja z Apokalipsy 17 jest głębsza. Zauważmy, że nawiązuje do wcześniejszego obrazu, bo w 12 rozdziale czytamy o „Niewieście” która jest obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu. A jest brzemienna. I woła cierpiąc bóle i męki rodzenia (12,1-2). Obraz ten jednoznacznie nawiązuje do snu Józefa z Księgi Rodzaju 37,9-10 – mówiącego o Izraelu jako ludzie Bożym. „Niewiasta” ta więc reprezentuje lud Boży – Izrael, z którego przychodzi Mesjasz, a po Jego narodzeniu i wywyższeniu obraz ten zaczyna przedstawiać nowy lud Boży – wierzących w Jezusa Chrystusa z Izraela i z narodów (Kościół). Ta „Niewiasta” ucieka na pustynię (12,14). I właśnie w Apokalipsie 17,3 Jan zostaje przeniesiony właśnie na pustynię i widzi… „Wielką Nierządnicę” zamiast wiernego Kościoła. Widzi zepsutą, odstępczą imitację tego, co powołał do życia Jezus Chrystus.
W Biblii określenia „nierząd”, „cudzołóstwo” czy „wszeteczeństwo” w sensie duchowym najczęściej dotyczą tych, którzy byli związani z Bogiem, a następnie okazali Mu niewierność. W księgach prorockich Bóg wielokrotnie nazywa niewierny Izrael „nierządnicą” lub „cudzołożnicą”[ii]. Sam fakt użycia takiego języka sugeruje wcześniejszą relację przymierza. Tak to wierna i prześladowana Niewiasta reprezentująca lud Boży, popada w odstępstwo, wchodzi w sojusz z polityczną i światową władzą, staje się „Wielką Nierządnicą” prześladująca i mordującą ludzi wiernych Ewangelii i Słowu Bożemu. I ostatecznie ona zostaje osądzona przez Boga jako Babilon: «Upadł, upadł Babilon – stolica. I stała się siedliskiem demonów i kryjówką wszelkiego ducha nieczystego, i kryjówką wszelkiego ptaka nieczystego i budzącego wstręt, bo winem zapalczywości swojego nierządu napoiła wszystkie narody, i królowie ziemi dopuścili się z nią nierządu, a kupcy ziemi wzbogacili się ogromem jej przepychu» (18,2-3).
I mamy tu przy okazji ciekawy argument potwierdzający to czym jest Babilon. Otóż w tym Babilonie znajduje się nadal „lud Boży”, co wskazuje na środowisko jakoś religijne, które przynajmniej częściowo odwołuje się do wiary w Chrystusa. Czytamy przecież wezwanie z 18,4: Ludu mój, wyjdźcie z niej, byście nie mieli udziału w jej grzechach i żadnej z jej plag nie ponieśli. Wezwanie jest jednoznaczne. To wezwanie do oddzielenia się od duchowego kompromisu i udziału w tym bezbożnym i zepsutym Kościele. To wezwanie do wyjścia, aby nie dosięgnął wiernych Chrystusowi sąd Boży.
I w końcu pewnie nie zaskoczę czytelnika… Z tego wszystkiego wynika, że „Wielka Nierządnica” to wyraźnie twór, który stał się po prostu religią, który utracił pierwotną prawdę i wszedł w sojusz z władzą, pychą i materializmem. To raczej archetyp chrześcijaństwa skażonego władzą, kompromisem ze światem i bałwochwalstwem. Nie dotyczy więc tylko Kościoła katolickiego, ale KAŻDEGO Kościoła, mającego na rękach krew świętych, rozpustę wszelkiego rodzaju, bałwochwalstwo i połączenie z władzą polityczną. W naszych czasach ta „Nierządnica” ma się dobrze także w Kościołach prawosławnych, protestanckich (ewangelickich) ale też ewangelicznych[iii]. Dlatego tak AKTUALNE jest wezwanie i ostrzeżenie: Ludu mój, wyjdźcie z niej, byście nie mieli udziału w jej grzechach i żadnej z jej plag nie ponieśli!
Jan jednak nie kończy swojej wizji obrazem upadku odstępczego „Kościoła”. Przeciwnie – po wszystkich katastrofach, oczyszczających sądach i obrazach Babilonu pojawia się wizja zupełnie innego Kościoła. Nie jest on już przedstawiony jako kobieta uwikłana w relacje z władcami świata, ale jako Oblubienica Baranka i Miasto Boże: I Miasto Święte – Jeruzalem Nowe ujrzałem zstępujące z nieba od Boga, przystrojone jak oblubienica zdobna w klejnoty dla swego męża. I usłyszałem donośny głos mówiący od tronu: «Oto przybytek Boga z ludźmi: i zamieszka wraz z nimi, i będą oni Jego ludem, a On będzie „BOGIEM Z NIMI” (21,2-3). To obraz wspólnoty tych, którzy należą do Boga i zachowali wierność aż do końca.To nie jest już system ziemski, który próbuje zapanować nad światem i duszami ludzi. To rzeczywistość, która przychodzi z góry. Która została zbudowana przez Boga. W przeciwieństwie do Wielkiej Nierządnicy, która siedziała na wodach wielu i czerpała swoją siłę z relacji z królami ziemi – Nowe Jeruzalem nie potrzebuje władzy politycznej, nie opiera się na bogactwie, nie handluje „duszą ludzką”, nie żyje w sojuszu z imperiami.Jego źródłem i chwałą jest sam Bóg.
Ostatecznie Apokalipsa nie kończy się tragedią, lecz wizją Kościoła: Oto przybytek Boga z ludźmi (21,3). To jest ostateczny obraz wiecznej jedności Boga z wierzącymi ludźmi z wszystkich narodów. Chwała Boga oświetla to miasto, a lampą jest Baranek: I w jego świetle będą chodziły narody i wniosą do niego królowie ziemi swój przepych (21,24).
Pastor Robert Boryczka
Ps. Zobacz też https://pisanezserca.pl/objawy-upadku-kosciola/ oraz https://pisanezserca.pl/nowa-poprawna-religia/
[i] Historycznie utożsamienie Kościoła rzymskiego (lub papiestwa) z „Wielką Nierządnicą Babilonu” z Ap 17 pojawiło się w średniowiecznych ruchach antyklerykalnych i zostało później spopularyzowane przez reformację. Wymienię kilka przykładów: Arnulf z Reims (ok. 991 r.) oskarżał papieży o bycie „Antychrystem”; ruchy średniowieczne, takie jak Waldensi i franciszkańscy spirytuałowie w XII–XIII w., zaczęły utożsamiać „Babilon” z Rzymskim kościołem; Joachim z Fiore (XII w.) i jego następcy bardzo wpłynęli na rozwój idei „papieskiego Antychrysta”; w XIV w. pojawiają się już bardzo bezpośrednie identyfikacje używane przez: Johna Wycliffea, Jana Husa, a nawet Dante Alighieri i Francesco Petrarca krytykowali papiestwo językiem Apokalipsy. Ale dopiero reformatorzy XVI wieku – przede wszystkim Marcin Luter, Jan Kalwin i John Knox – uczynili z tego powszechnie znaną doktrynę protestancką.
[ii] Zobacz: Ozeasza 1,2 i 4,12; Ezechiela 16,15; Jeremiasza 2,20 i 3,1.6; Izajasza 1,21.
[iii] W języku polskim istnieje często niezauważalna, ale bardzo istotna różnica – chodzi o rozróżnienie: ewangelicy a ewangeliczni/ewangelikalni. W języku angielskim, skąd to rozróżnienie przyszło, mamy różne pojęcia Mainline Protestant (protestanci – ewangelicy) oraz Evangelical (ewangeliczni/ewangelikalni).
Ewangelicy czyli protestanci: To kościoły wywodzące się bezpośrednio z XVI-wiecznej Reformacji (Luteranie, Kalwini, Anglikanie). W Polsce reprezentuje ich np. Kościół Ewangelicko-Augsburski (Luteranie) czy Kościół Ewangelicko-Reformowany (Kalwini) oraz zaliczany do tego nurtu Kościół Ewangelicko-Metodystyczny (Metodyści).
Ewangeliczni chrześcijanie: To Kościoły młodsze, powstałe w wyniku przebudzeń chrześcijańskich w XVIII, XIX i XX wieku. Należą do nich m.in. Baptyści, Zielonoświątkowcy, Kościoły Chrystusowe czy inne wolne.