Kiedy słyszę o projektach budowania globalnej jedności politycznej, gospodarczej czy religijnej, przypominają mi się obrazy z Apokalipsy… Nie dlatego, że każda międzynarodowa współpraca jest czymś złym. Ale dlatego, że Apokalipsa pokazuje takie polityczne dążenia w zupełnie innym, momentami mrocznym świetle. Choć Słowo Boże promuje jedność, to ostrzega też przed jej falsyfikatem – porządkiem, którego architektem jest sam Smok…
TOŻSAMOŚĆ SMOKA
W przeciwieństwie do wielu innych symboli Apokalipsy, tożsamość Smoka nie jest tajemnicą. Sam autor księgi wyjaśnia, kogo przedstawia ten obraz. W dwunastym rozdziale czytamy:
I został strącony wielki Smok,
Wąż starodawny,
który się zwie diabeł i szatan,
zwodzący całą zamieszkałą ziemię… (Obj 12,9)
To jeden z nielicznych przypadków w Apokalipsie, gdy Jan sam objaśnia znaczenie symbolu. Smok oznacza więc: węża starodawnego, diabła i szatana.
Czytając opis na początek pojawia się pytanie: kiedy ten smok został strącony? Spróbujmy to zrozumieć. W Objawieniu 12 najpierw pojawia się Syn – Mężczyzna (Dziecko), który wszystkie narody będzie pasł rózgą żelazną, a następnie zostaje on porwany do Boga i Jego tronu (Obj 12,5). Dziecko przedstawia Chrystusa – Jego narodziny i wniebowstąpienie. Dopiero po tym Jan opisuje wojnę w niebie i strącenie smoka (Obj 12,7–9), po czym rozlega się głos:
Teraz nastało zbawienie, potęga i królowanie Boga naszego
i władza Jego Pomazańca,
bo oskarżyciel braci naszych został strącony,
ten, co dniem i nocą oskarża ich przed Bogiem naszym. (Obj 12,10)
To sugeruje, że zwycięstwo nad smokiem jest skutkiem dzieła Chrystusa. Szatan nie przestaje istnieć ani działać, ale traci swoją pozycję oskarżyciela przed Bogiem. Chodzi oczywiście o pozycję oskarżyciela ludzi należących do Boga. Lecz nadal działa na ziemi, świadom, że mało ma czasu (Obj 12,12).
Oto wielki Smok barwy ognia,
mający siedem głów i dziesięć rogów
– a na głowach jego siedem diademów. (Obj 12,3)
Kolor czerwony w Biblii zwykle wiąże się z: wojną, przemocą, rozlewem krwi, niszczycielską mocą. Smok uosabia więc siłę prowadzącą świat ku przemocy i buntowi przeciwko Bogu. Róg w Biblii jest symbolem siły i władzy. Dziesięć rogów oznacza zatem ogromną potęgę. Na głowach smoka znajdują się królewskie diademy. Nie oznacza to jednak, że smok jest prawowitym królem. Przeciwnie – jest uzurpatorem, który rości sobie władzę nad światem, choć jego panowanie pozostaje ograniczone przez Boga.
MATEMATYKA DANIELA, CZYLI SKĄD TE SIEDEM GŁÓW?
Najbardziej zagadkowym elementem jest siedem głów. Liczba siedem często oznacza w Biblii pełnię lub kompletność. Wielu komentatorów uważa więc, że siedem głów symbolizuje pełnię wpływu, inteligencji i przebiegłości Szatana. Jednak istnieje inne wyjaśnienie – gdy sięgniemy do Księgi Daniela. Daniel opisuje w siódmym rozdziale cztery kolejne bestie1 symbolizujące światowe imperia: lew posiada jedną głowę, niedźwiedź posiada jedną głowę, lampart posiada cztery głowy, czwarta bestia ma dziesięć rogów i przedstawiana jest jako jedno zwierzę – czyli jedna głowa. Łącznie daje to siedem głów oraz dziesięć rogów. Jan zobaczył, że cechy wszystkich bestii opisanych przez Daniela zostały połączone w jednej postaci… Ale to nie Smok, lecz Bestia wychodząca z morza z trzynastego rozdziału Objawienia przedstawia tę połączoną symboliczną postać. Bestia ta ma siedem głów, dziesięć rogów, jest podobna do lamparta, ma łapy niedźwiedzia, paszczę lwa. I jak czytamy: A Smok dał jej swą moc, swój tron i wielką władzę (Obj 13,2b). A to oznacza, że Smok nie rządzi światem bezpośrednio, lecz poprzez ziemskie struktury władzy, które przejmują jego sposób działania i stają się narzędziami jego buntu przeciwko Bogu. Choć Smok jest największym przeciwnikiem planów Boga w tym świecie, to nie jest Jego równorzędnym rywalem. Jako stworzenie może buntować się przeciwko Bogu i przeciwstawiać się Jego planom, ale jego moc pozostaje ograniczona. Działa przede wszystkim poprzez zwodzenie ludzi oraz inspirowanie sił sprzeciwiających się Bożemu panowaniu.
ANTYTRÓJCA – DIABELSKA IMITACJA
Tak więc Smok jest źródłem autorytetu Bestii. Nie jest imperium ani państwem. Jest duchowym inspiratorem wszystkich takich systemów. Dlatego w Objawieniu najpierw jest przedstawiony Smok (Obj 12), a dopiero potem Bestia (Obj 13). Kolejność nie jest przypadkowa bo to Smok jest źródłem władzy i buntu (Szatan), Bestia z morza reprezentuje zjednoczoną polityczną manifestację tej władzy, a Bestia z ziemi – Fałszywy Prorok reprezentuje religijne narzędzie wspierające Bestię w zwodzeniu ludzi (Obj 13,11–18).
Potem ujrzałem inną Bestię, wychodzącą z ziemi:
miała dwa rogi podobne do rogów Baranka,
a mówiła jak Smok… (Obj 13,11)
W ten sposób Jan ukazuje swoistą Antytrójcę – szatańską imitację Boga.
Smok naśladuje rolę Ojca. To on przekazuje władzę Bestii (Obj 13,2).
Bestia z morza – utożsamiana przez wielu z Antychrystem – naśladuje Chrystusa. Otrzymuje władzę od Smoka, a jedna z jej głów wydaje się śmiertelnie zraniona, lecz zostaje uzdrowiona (Obj 13,3). Co więcej, jako światowe imperium staje się jakby „ciałem” Antychrysta, podobnie jak Kościół jest Ciałem Chrystusa.
Bestia z ziemi – Fałszywy Prorok naśladuje działanie Ducha Świętego. Nie kieruje ludzi do Boga, lecz prowadzi ich do oddawania czci Bestii z morza.
Mechanizm działania Smoka nie jest czymś nowym. W historii świata Smok wielokrotnie posługiwał się strukturami politycznymi i fałszywą religią, by budować pozory jedności w buncie przeciwko Bogu. Jednak Apokalipsa wyraźnie wskazuje, że na koniec czasów to działanie przybierze na sile i osiągnie swój punkt kulminacyjny. Ostateczna próba zbudowania globalnego porządku bez Boga będzie oparta na wyrafinowanym zwodzeniu, prowadząc nieuchronnie do tyranii i prześladowania Kościoła.
WYROK NA SMOKA
A Smoka koniec jest nieunikniony i w ten sposób opisany w Księdze Objawienia:
A diabła, który ich zwodzi,
wrzucono do jeziora ognia i siarki,
tam gdzie są Bestia i Fałszywy Prorok.
I będą cierpieć katusze we dnie i w nocy na wieki wieków (Obj 20,10)
W ten sposób kończy się historia największego przeciwnika ludzi i Bożych planów. Smok nie zostanie zniszczony przez inną potężniejszą siłę ani nie ginie w równorzędnej walce. Zostaje osądzony przez Boga i traci wszelką możliwość dalszego zwodzenia narodów.
Przez pewien czas wydaje się niezwyciężony. Zwodzi narody, inspiruje imperia, stwarza zwodniczą jedność, prześladuje lud Boży i sprawia wrażenie, jakby to on panował nad światem. Jest to jednak tylko pozór. Od początku jego los jest przesądzony, ponieważ pozostaje jedynie stworzeniem, a nie rywalem Boga.
Dlatego Jezus dał Janowi objawienie nie po to, by wzbudzać lęk przed Smokiem. Zostało ono dane po to, by dodać odwagi tym, którzy żyją w świecie pełnym zła i prześladowań. Jezus Chrystus przypomina nam, że za zmieniającymi się imperiami, ideologiami i systemami stoi ten sam duchowy przeciwnik, ale jego czas jest ograniczony. Ostatnie słowo nie należy do Smoka ani do Bestii. Należy do Boga.
Tak kończy się Apokalipsa. Nie triumfem Smoka ani Bestii, lecz zwycięstwem Boga i Chrystusa.
I otrze z ich oczu wszelką łzę,
a śmierci już odtąd nie będzie.
Ani żałoby, ni krzyku, ni trudu
już [odtąd] nie będzie,
bo pierwsze rzeczy przeminęły (Obj 21,4).
Taka jest prawdziwa nadzieja ludu Bożego.
Pastor Robert Boryczka
Ps.1. Temat nie należy do łatwych i na pewno budzi skrajne emocje, ale uważam, że jako ludzie wierzący musimy mieć szeroko otwarte oczy. Ciekaw jestem, jak Wy na to patrzycie – czy dostrzegacie we współczesnym świecie mechanizmy przypominające sposób działania Smoka opisany w Apokalipsie? Jeśli macie ochotę na dyskusję, napiszcie parę słów w komentarzach. Chętnie poczytam Wasze przemyślenia.
Ps.2. Zobacz też na temat Apokalipsy: https://pisanezserca.pl/wielka-nierzadnica-ludu-moj-wyjdzcie-z-niej/
Ps.3. I o władcach tego świata: https://pisanezserca.pl/wladcy-tego-swiata-i-miasto/
- 3 Cztery ogromne bestie wyszły z morza, a jedna różniła się od drugiej. 4 Pierwsza podobna była do lwa i miała skrzydła orle. Patrzałem, a oto wyrwano jej skrzydła, ją zaś samą uniesiono w górę i postawiono jak człowieka na dwu nogach, dając jej ludzkie serce. 5 A oto druga bestia, zupełnie inna, podobna do niedźwiedzia, z jednej strony podparta, a trzy żebra miała w paszczy między zębami. Mówiono do niej: „Podnieś się! Pożeraj wiele mięsa!” 6 Potem patrzałem, a oto inna [bestia] podobna do pantery, mająca na swym grzbiecie cztery ptasie skrzydła. Bestia ta miała cztery głowy; jej to powierzono władzę. 7 Następnie patrzałem i ujrzałem w nocnych widzeniach: a oto czwarta bestia, okropna i przerażająca, o nadzwyczajnej sile. Miała wielkie zęby z żelaza <i miedziane pazury>; pożerała i kruszyła, depcąc nogami to, co pozostawało. Różniła się od wszystkich poprzednich bestii i miała dziesięć rogów. (Daniela 7) ↩︎