NADZIEJA NA TRUDNE CZASY

Jak dać sobie radę, gdy wszystko idzie nie tak jak oczekiwaliśmy? Gdy tracę pracę – zwolniony przez szefa; tracę wszystko, czego się dorobiłem – ktoś mnie okradł; jestem niesłusznie oskarżany; zawodzą mnie najbliżsi: żona, mąż, dzieci; zawodzą mnie, a nawet stają się nieprzyjaciółmi ludzie, których uważałem za przyjaciół; gdy napada nieprzyjaciel i chce zabrać życie mi i moim bliskim.

Czy mieliście tak? Żyjąc przez jakiś czas na tym świecie, któraś z tych wymienionych sytuacji na pewno każdego z nas dotknęła.

Sądzę, że dobrym przykładem właściwej reakcji na taką trudną sytuację może być Dawid. Dawid to postać ze Starego Testamentu. Był najsławniejszym królem Izraela. Nazwany przez Boga „mężem według Bożego serca” (1 Sm 13,13-14; Dz 13,21-22). Jednak, gdy patrzymy na jego życie widzimy, że daleko mu było do doskonałości. Widzimy w jego życiu cudzołóstwo, morderstwo, kłamstwo i głębokie problemy rodzinne. Po cudzołóstwie z Batszebą i zabójstwie jej męża, on sam i jego rodzina doświadczyli dużo cierpień. Dawid zbierał to, co zasiał. Pan Bóg mu przebaczył, jednak konsekwencje grzechu pozostały.

Jedna z najtrudniejszych chwil, które nastąpiły w jego życiu to ta związana z buntem jego syna Absaloma. Czytamy, że „Absalom, syn Dawida, miał siostrę nader piękną imieniem Tamar, w której zakochał się Amnon, syn Dawida” (2 Sm 13,1). Amnon jakiś czas później zgwałcił swoją przyrodnią siostrę Tamar. Dawid niestety nie ukarał Amnona zgodnie z prawem. Minęly dwa lata od gwałtu i Absalom rodzony brat Tamar zamordował Amnona. Po tym zabójstwie musiał uciekać, ale minęło kilka lat i powrócił, a potem doprowadził do buntu przeciw swojemu ojcu. Został ogłoszony królem przez swoich stronników i zajął Jerozolimę. Dawid musiał uciekać przed synem (2 Sm 15,13-16). Większość swoich go opuściło, zostali przy nim głównie cudzoziemscy najemnicy: Keretyci i Peletyci (2 Sam 15,18). Stracił władzę, stracił autorytet, został oddzielony od świątyni, przeklinany przez wrogów – Szymei z pokolenia Beniamina. Mógłby się zastanawiać: Czy Bóg mnie opuścił? Mógłby narzekać na Boga!

A jednak zamiast tego, już w tej sytuacji z Szymeim widzimy u Dawida postawę pokory i zdania się na Boga, zaufania Mu:  „Szimei przeklinając wołał w ten sposób: «Precz, precz, krwawy człowieku i niegodziwcze! Na ciebie Pan zrzucił odpowiedzialność za krew rodziny Saula, w miejsce którego zostałeś królem. Królestwo twoje oddał Pan w ręce Absaloma, twojego syna. Teraz ty sam jesteś w utrapieniu, bo jesteś człowiekiem krwawym». Odezwał się do króla Abiszaj, syn Serui: «Dlaczego ten zdechły pies przeklina pana mego, króla? Pozwól, że podejdę i utnę mu głowę». Król odpowiedział: «Co ja mam z wami zrobić, synowie Serui? Jeżeli on przeklina, to dlatego, że Pan mu powiedział: „Przeklinaj Dawida!” Któż w takim razie może mówić: „Czemu to robisz?”» Potem zwrócił się Dawid do Abiszaja i do wszystkich swoich sług: «Mój własny syn, który wyszedł z wnętrzności moich, nastaje na moje życie. Cóż dopiero ten Beniaminita? Pozostawcie go w spokoju, niech przeklina, gdyż Pan mu na to pozwolił” (2 Sm 16,7-11). Tak więc widzimy, że w tej tragicznej chwili Dawid poddał się całkowicie Panu Bogu. Zdawał sobie sprawę, że cała sytuacja jest w rękach Boga, i że On dopuścił do niej.

Czytamy dalej, że Dawid uciekając przed swoim synem – uciekł ze swoimi ludźmi na pustynię. W takim stanie beznadziejności, goryczy i poczucia opuszczenia przez ludzi z jego narodu, ukryty na pustyni, Dawid napisał psalm – modlitwę w której zwraca się do Pana Boga. To psalm 63[i].

1 Psalm Dawida – gdy przebywał na Pustyni Judzkiej.

2 Boże, mój Bożej, pilnie szukam Ciebie,

tęskni do Ciebie dusza moja,

pożąda Ciebie ciało moje,

jak ziemia zeschła, spragniona, bezwodna.

3 Tak wypatrywałem Ciebie w świątyni,

abym ujrzał moc Twoją i majestat Twój.

4 Skoro lepsza jest łaska Twoja nad życie,

wargi moje wysławiać Cię będą.

5 Tak błogosławię Cię będę za mojego życia,

w imieniu Twoim podnosić będę ręce moje.

6 Jakby tłuszczem i szpikiem nasyca się dusza moja,

a usta moje będą śpiewać radosnymi wargami.

7 Wspominam Cię na łożu moim,

rozmyślam o Tobie podczas straży nocnych.

8 Albowiem byłeś mi pomocą

i weseliłem się w cieniu Twych skrzydeł.

9 Przylgnęła do Ciebie dusza moja,

prawica Twoja podtrzymuje mnie.

10 A ci, którzy szukają zguby mojej duszy,

pójdą do głębokości ziemi.

11 Będą oddani w moc miecza,

staną się łupem szakali.

12 A król będzie radował się w Bogu,

będzie wielbił Go każdy, kto przysięga na Niego,

albowiem zamknął usta mówiących kłamliwie.

„Boże, mój Bożej, pilnie szukam Ciebie, tęskni do Ciebie dusza moja, pożąda Ciebie ciało moje…” – w tej beznadziejnej sytuacji Dawid tęskni za Bogiem. Już w tym powtórzonym wołaniu „Boże, mój Boże”  kryje się pragnienie Boga. Tęskni całym sobą, duszą i ciałem. Hmm… Zastanawiam się, jak wygląda moja/nasza modlitwa w tragicznych sytuacjach? Czy pragniemy Boga i tęsknimy za Bogiem, czy raczej prosimy/żądamy, aby nas wyprowadził z tej sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy. Czy szukamy ponad wszystko bliskości z Bogiem, czy szukamy po prostu tylko wyjścia z kłopotu?

Będąc teraz na pustyni Dawid wspomina chwile, gdy mógł stać przed Bogiem w świątyni. Wtedy też pragnął Boga, pragnął ujrzeć majestat Boga – chodzi tutaj o doświadczenie obecności Boga. Tą orzeźwiającą bliskość z Bogiem porównuje z nasyceniem tłuszczem i szpikiem, to znaczy z najwartościowszymi częściami, które podczas ofiar przypadały w udziale samemu Bogu. Tłuszcz i szpik, to też synonimy wonności i dostatku, sytości. Ta bliskość z Bogiem to wspaniałe nasycenie, zaspokojenie. Wspominając w nocy te chwile w świątyni przed Bogiem wyznaje to, że Bóg był mu pomocą i miał radość z obecności Boga. Używa na określenie bliskości z Bogiem słów „Przylgnęła do Ciebie dusza moja…”. Słowo hebrajskie tutaj użyte דָּבַק (dâbaq) – oznacza: przywierać, przylegać, szczepiać się. To mówi o naprawdę niezwykłej bliskości Dawida z Bogiem.

Po tym wszystkim Dawid widzi, że Bóg jest z nim i prowadzi go do wybawienia, i czeka go radość. Ci zaś, jego przeciwnicy, którzy szukają jego zguby i żyją w kłamstwie, są skazani na klęskę. Przywarcie do  Boga ukazało mu Boże przyszłe działanie wobec nieprzyjaciół.

Tak więc, jakie wnioski możemy dla siebie wyciągnąć z postawy Dawida? W sytuacji krytycznej najlepszym rozwiązaniem jest pragnąć Boga, szukać bliskości z Nim, przywrzeć do Niego. Dobrze jest też wspomnieć te chwile z przeszłości, gdy byliśmy naprawdę blisko Boga i doświadczaliśmy Jego obecności. Taka postawa gorliwego szukania bliskości z Bogiem doprowadza do prawdziwej nadziei, która jest tylko w Bogu, którą jest tylko Bóg.

Pastor Robert Boryczka


[i] W niektórych Bibliach mamy przy tym psalmie odnośnik do 1 Sm 23,14 – wtedy gdy Dawid uciekał przed Saulem, ale to nie jest ten okres. Psalm 63 pokazuje, że Dawid jest już królem – zob. Ps 63,12. A że wtedy Dawid ze swoim ludem był na pustyni – por. 2 Sam 15,28 i 16,14.

Tłumaczenie psalmu wg Księga Psalmów, Pallottinum – Poznań 1990.

Scroll to top